Odczarować szarlatana Marksa

Z wizytą w „Nowym Państwie” \ Z BETTINĄ RÖHL rozmawia OLGA DOLEŚNIAK-HARCZUK

Od 150 lat konserwatyści na całym świecie nie zdołali odczarować szarlatana Marksa, a przecież wystarczyłoby tylko strona po stronie przeanalizować jego książki. Przez to, że nikt do tej pory się tego nie podjął, praojciec wszystkich zbrodniczych systemów komunistycznych do dziś jest dla wielu świetlaną postacią. W kwietniu br. ukazała się pani książka „RAF was kocha” [oryg. „Die RAF hat euch lieb”]. Dzięki tej lekturze można się przyjrzeć bliżej pani dzieciństwu. Jako córka Klausa Röhla i Ulrike Meinhof nie tylko poznała pani wszystkich protagonistów pokolenia ’68, lecz także obserwowała z bliska narodziny Frakcji Czerwonej Armii (RAF). Skąd się wzięła decyzja, by opublikować tę mimo wszystko dość intymną książkę? Nie, ta książka wcale nie jest „intymna“. Prywatność jest polityczna – 
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze