Miasto z morza i pyłu węglowego

GDYNIA KŁOPOTLIWY PRZEŁADUNEK WĘGLA

Od początku lipca Śródmieście Gdyni pokrywa się czarnym pyłem, gdy w porcie jest przeładowywany węgiel. Firma przeładunkowa twierdzi, że robi, co może, instytucje kontrolne mówią, że jest wręcz przeciwnie, a miasto ogranicza się do zorganizowania spotkania i umywa ręce. Mieszkańcy ul. Waszyngtona, Pułaskiego i pl. Kaszubskiego nie mogą doczyścić okien i parapetów. Obawiają się też pylicy. Ratusz z jednej strony wyraża stanowczy sprzeciw i oburzenie, a z drugiej zaś miejscy urzędnicy twierdzą, że nic w tej sprawie nie mogą zrobić. W końcu zorganizowali otwarte spotkanie w magistracie, na które zaprosili m.in. winowajców – przedstawicieli Morskiego Terminalu Masowego Gdynia, spółki, która jest operatorem przeładunków węgla. –
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze