Frasyniuk przed sądem

WOKANDA\ Władysław Frasyniuk stanął przed sądem i odpowie za podawanie fałszywych danych policji po tym, jak zakłócał miesięcznicę smoleńską w czerwcu 2017 r. Według policji i prokuratury Władysław Frasyniuk w czerwcu 2017 r. dopuścił się złamania prawa, blokując w Warszawie legalny marsz pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. Gdy funkcjonariusze wzywali Frasyniuka do podania danych osobowych, początkowo odmówił. Nie chciał też okazać policjantowi dowodu tożsamości. Na ponowne żądania przedstawił się najpierw jako Jan Kowalski, a potem Jan Józef Grzyb. Zwracając się do funkcjonariuszy policji, stwierdził, że ma „prawo w dupie”. Po tym zdarzeniu policja skierowała sprawę do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, gdzie we czwartek rozpoczął się proces. Za taki czyn grozi kara grzywny.
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze