Rozwój nie dodał otuchy kapitanowi

Dodano: 31/07/2018 - numer 2090 - 31.07.2018

Marcin Kowalski, lewoskrzydłowy zakładający kapitańską opaskę w drużynie katowickiego drugoligowca, dzień przed meczem z Widzewem Łódź nieoczekiwanie wypadł ze składu. Są rzeczy ważniejsze niż piłka nożna. W piątek nasz kapitan wylądował w dość poważnym stanie w szpitalu. Chcieliśmy sprawić mu przyjemność, zapunktować, ale się nie udało. O to możemy mieć żal do siebie – powiedział Rafał Bosowski, jeden z trenerów Rozwoju, na konferencji prasowej po sobotniej dotkliwej domowej porażce katowiczan z Widzewem Łódź (0:4). Kowalski, który tego dnia obchodził 31. urodziny, brał udział w przedmeczowym rozruchu. Kilka godzin później poczuł się źle, złapał wysoką gorączkę i trafił do szpitala, gdzie do późnych godzin był przy nim szkoleniowiec drużyny. O stanie zawodnika klub na razie nie
     

60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze