Tusk chce zastraszyć wolne media

POLITYKA \ ATAK PREMIERA

Numer 218 - 28.05.2012Polska

Atakując niezależnych dziennikarzy, premier Donald Tusk sięgnął po list blogerki znanej z pełnych nienawiści, antysemickich wpisów. W ten sposób usprawiedliwił brutalną napaść Stefana Niesiołowskiego na dziennikarkę Ewę Stankiewicz.

Pretekstem do wystąpienia premiera był list, który miał otrzymać od działaczki PO. Broniła ona zachowania Stefana Niesiołowskiego, który 11 maja brutalnie zaatakował dziennikarkę.

– Chcę powiedzieć, że rozumiem doskonale emocje, które wyrażał Stefan w czasie tamtego popołudnia. I rozumiem dokładnie to, co napisała i co myśli nasza koleżanka i pewnie wielu z was – mówił do działaczy partyjnych Tusk.

Autorkę listu rozszyfrowali blogerzy. Okazała się nią Renata Rudecka-Kalinowska, blogerka Salonu 24. Słynie ona z agresywnych, antypisowskich i fanatycznie prorządowych wpisów. Jeden z nich miał wyraźnie antysemickie zabarwienie: „Nagonka rozpętana przez antypatriotyczne grupy mniejszości politycznych w Polsce z PiS na czele, z żydowskim i post PZPR-owskim lobby, także funkcjonującym w PiS-ie (…) zaczęła się od prowokacji wymierzonej w premiera polskiego rządu” – czytamy w komentarzu zamieszczonym 9 października 2009 r. na Salonie 24, tuż po wybuchu afery hazardowej.

– W pierwszej chwili po napaści Niesiołowskiego na dziennikarkę Donald Tusk przestraszył się spadku notowań w sondażach



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Harczuk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama