Górnik nie sprostał rozpędzonej Wiśle

Zabrzanie nie byli w stanie postawić się w Krakowie świetnie prezentującemu się rywalowi. Skończyło się porażką 0:3, a mogło nawet wyższą. Górnik – osłabiony brakiem kontuzjowanego Szymona Żurkowskiego – nie potrafił zatrzymać Wisły Kraków, która tydzień wcześniej rozbiła na wyjeździe Lecha Poznań 5:2 i w ostatnich dniach prezentuje futbol na takim poziomie, jakiego w Lotto Ekstraklasie nie pokazywał od dawna żaden inny zespół. – Odnośnie do absencji Żurkowskiego: pierwsza diagnoza była sceptyczna. Z każdym dniem czuł się on jednak lepiej. Planowaliśmy, że w piątek wyjdzie na rozruch. Niestety, nie udało się. Mecz? Bardzo ważny był początek, kiedy stwarzaliśmy okazje do strzelenia gola. Nawet przy stanie 0:2 mieliśmy jeszcze szansę, by przed przerwą trafić do siatki. Nie udało się. Wisła
     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze