Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dolar na czele stawki

Dodano: 08/10/2018 - numer 2148 - 08.10.2018
WALUTY \ Tydzień pod znakiem dolara. W tle silne obligacje i coraz większe szanse na grudniową podwyżkę stóp za Atlantykiem. Europa zmaga się w włoskimi problemami.
W bieżącym tygodniu z tematem stóp procentowych zmierzono się w Australii i w Polsce. Zarówno na antypodach, jak i u nas wartości pozostały bez zmian i w dalszym ciągu wynoszą 1,5 proc. To niejedyne podobieństwo obu walut, bo zarówno dla złotego, jak i dla AUD pierwsze trzy dni oznaczały osłabienie w relacji do dolara. Złoty w środę notował piątą z rzędu spadkową sesję. W tle wyjątkowo mocnego dolara była tym razem Italia. Problemy Włoch osłabiły euro, które w środę, podobnie jak i dzień wcześniej, testowało spadek poniżej 1,15 dol. Na szczęście dla Europy we wtorek bezskutecznie. Jednak środowy spadek o 0,57 proc. pozwolił na przełamanie tej granicy i euro było najtańsze od połowy sierpnia. Czwartek poprawił nieznacznie odczyt euro, ale początek piątkowych notowań znowu umocnił amerykańską walutę. Wzrostowy trend dolara trwał do publikacji danych o payrollach. Te okazały się słabsze, niż zakładali analitycy, i to wyraźnie, bo liczba nowych miejsc w sektorze pozarolniczym wyniosła 134 tys. przy prognozach na poziomie 180 tys. W rezultacie dolar wyhamował, a euro zbliżyło się nawet do kursu 1,155 dol., by po godz. 16 powoli tracić i wieczorem zyskiwać jedynie symbolicznie. Tygodniowy wynik to spadek euro o ponad 0,7 proc.
W podobnym rytmie poruszał się funt, który po słabym wtorku i środzie wyraźnie odreagował w czwartek, zyskując 0,57 proc. i przełamując poziom 1,30 dol. Trudno się tu jednak dopatrzeć wpływu danych ekonomicznych, a tygodniowy bilans tuż przed payrollami był jednak ujemny. Bardzo silne umocnienie ostatniego dnia (ponad 0,7 proc.) pozwoliło przełamać wartość 1,31 dol. i zamknąć tydzień na plusie. W tle znowu polityka i nadzieje na porozumienie między Wielką Brytanią a Unią Europejską w sprawie granicy z Irlandią.
Wyjątkowo źle było na antypodach. NZD i AUD odnotowały prawie trzyletnie minima kursowe, tracąc przez pięć dni w tygodniu (dane na czas zamknięcia giełd w Sydney i Wellington) Ponaddwuprocentowa przecena to bardzo dużo, a w tle tego mogą być także niezmienione dla AUD stopy procentowe. NZD również nie doczekał się 26 września zmiany. Dane o australijskiej gospodarce trudno uznać za dobre, ale rosnąca sprzedaż detaliczna czy lepszy, niż zakładano, bilans handlowy powinny się spotkać z reakcją inwestorów. Tak się nie stało, a malejąca w Australii inflacja nie ułatwia zadania bankowi centralnemu. Być może kłopoty AUD to efekt silnego dolara i w jakiś sposób sugestii, że stopy przez dłuższy czas nie zostaną zmienione.
Złoty, który także nie zmienił stóp procentowych, w tygodniu poruszał się podobnie jak inne waluty naszego regionu w takt zmian dolara i euro. Najgorzej było w czwartek, gdy za dolara płacono 3,756 zł, czyli o ponad 5 gr więcej niż 28 września. Euro osiągnęło maksymalny kurs na poziomie 4,3169 zł, co zarazem pokazuje, że to dolar był dla złotego trudniejszym partnerem. Obraz naszej waluty poniekąd wpisywał się w sytuację całego regionu. Tu jednak zdecydowanie gorzej prezentował się rubel, który dopiero w piątek nadrobił straty, zyskując mocno do dolara czy złotego.
Turecka waluta po fatalnych odczytach inflacyjnych w czwartek przekroczyła kurs 6,2 liry za dolara. w piątek było już lepiej i bilans w momencie zamknięcia sesji giełdowej nad Bosforem to umocnienie dolara o 1,3 proc. Sporo, ale jeśli potwierdzą się sygnały o wyłamaniu się Ankary z sankcji wobec Teheranu w zakresie importu ropy, to być może turecka waluta znowu zostanie poddana sporej presji.
Tydzień pokazał, że dolar jest silny. Na początku umocniło go porozumienie USMCA, a potem rosnąca w USA rentowność obligacji, zachęcająca inwestorów do nabywania amerykańskich instrumentów. Pod koniec tygodnia nie osłabiły go zbytnio gorsze dane z rynku pracy czy utrzymujący się spory deficyt handlowy. Dolar jest silny, bo gospodarka USA rozwija się dynamicznie, a spadek bezrobocia notuje wieloletni rekord.
Kolejny tydzień nie będzie raczej bogaty w informacje, bo dopiero w czwartek podane zostaną odczyty inflacyjne dla Francji, Szwecji i przede wszystkim USA. Dzień później takie same odczyty podane zostaną dla Niemiec, a z Chin napłyną dane o podaży pieniądza i nowych kredytach.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze