Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zauroczenie totalitarne

Dodano: 03/06/2014 - Numer 828 - 03.06.2014
Poparcie dla prezydenta Władimira Putina wśród Rosjan pobiło kolejny rekord i wyniosło w maju 83 proc. – Putin, który identyfikuje siebie z KGB i czekistami, potrafił wykorzystać metody sowieckich służb specjalnych wobec rosyjskiego narodu – ocenia Lew Gudkow, szef niezależnego ośrodka badań opinii publicznej Jurija Lewady. Według danych sondażu ośrodka, przeprowadzonego w dniach 23–26 maja, na pytanie: „Czy pan/pani aprobuje ogólnie działania Władimira Putina na stanowisku prezydenta?”, 83 proc. ankietowanych udzieliło pozytywnej odpowiedzi. Negatywnie o polityce władcy Kremla wypowiedziało się 16 proc. respondentów. Jak podkreślają socjolodzy, te dane świadczą o tym, że popularność Putina wśród Rosjan osiągnęła historyczne maksimum. W 2000 r., tuż po dojściu pułkownika KGB do władzy, poparcie dla niego wynosiło 72 proc. Historyczne dno zaś wskaźnik popularności Putina osiągnął w maju 2013 r., wyniósł wówczas 64 proc. W opinii Lwa Gudkowa, szefa niezależnego ośrodka badań opinii publicznej Jurija Lewady, w podniesieniu poparcia wśród Rosjan władca Kremla wykorzystał metody KGB. – Po pierwsze, dla czekistów komunistyczna ideologia absolutnie nic nie znaczyła już pod koniec lat 70. Wówczas wśród funkcjonariuszy narastał imperialny rosyjski nacjonalizm – mówi socjolog rozgłośni „Głos Ameryki”. – Po drugie, dla kagebistów ważna była idea istnienia wroga, którym oczywiście jest Zachód. I po trzecie, ważne jest to, że Putin nie tylko jest czekistą, ale że jego specjalnie uczono prowadzić propagandę, by tą metodą rozbijać przeciwnika. To specjalne szkolenie z umiejętności kłamania, mówienia wszystkiego, co ślina na język przyniesie, aby sprowokować konflikty i wykorzystać je w swoich interesach i celach. Widziałem takie podręczniki w Akademii KGB – rozbijanie, powiedzmy, środowiska dysydentów lub działaczy żydowskich. Kiedy organizowano prowokacje, jednemu mówiono coś o drugim. Grano tym i rozbijano wszystkie te organizacje. Dokładnie taka sama technika została wykorzystana w wojnie przeciwko Ukrainie. Putin zupełnie bezwstydnie kłamie, kiedy tego potrzebuje – podkreśla Gudkow. Tymczasem, jak wynika z danych innego badania ośrodka Jurija Lewady, powoli zmniejsza się liczba Rosjan uważających, że Rosja powinna przyjąć do siebie południowo-wschodnią Ukrainę (z 35 proc. w kwietniu do 26 proc. w maju). Absolutna większość (prawie 90 proc.) respondentów teraz opowiada się za uznaniem niepodległości tego regionu i przekazaniem gospodarczego, finansowego i nawet wojskowego wsparcia samozwańczym: donieckiej republice ludowej i ługańskiej republice ludowej. Jednak większość jest przeciwna wprowadzeniu rosyjskich wojsk na Ukrainę (56 proc.). Jak tłumaczą socjologowie, zmiana w nastrojach jest spowodowana zmianą kursu propagandy w rosyjskich mediach. Kreml zrezygnował z okupacji południowego wschodu Ukrainy, gdyż gospodarka Rosji nie będzie w stanie jej przetrawić. Szef zrzeszającej rosyjskich politologów Politycznej Grupy Eksperckiej Kosntantin Kałaczew zauważa w rozmowie z opozycyjną „Nową Gazetą”, że wydarzenia na ukraińskim Donbasie wywołują u wielu obserwatorów lęk i strach. Ten region Ukrainy jest bowiem odbierany jak teren ogarnięty przestępczością, gdzie swobodnie odbywa się przemyt broni. U kremlowskich propagandystów pozostał również nieprzyjemny posmak po wyborach prezydenckich na Ukrainie 25 maja, których ostatecznie nie udało się Kremlowi zakłócić. Pojawiają się informacje, że Moskwa utraciła kontrolę nad częścią bojówkarzy. – Faktycznie południowy wschód Ukrainy i Kijów zamieniły się miejscami. Jeżeli w Kijowie nawołują, aby majdan się rozszedł i aby zaczęto wprowadzać reformy, które pozwolą na rozwój kraju, to Ługańsk i Donieck wpadają w chaos – stwierdza Kałaczew. – To niepokoi nawet rosyjskie elity.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze