Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Przewalutowanie kredytów – dobrowolność, nie przymus

Dodano: 09/06/2016 - numer 1440 - 09.06.2016
fot. Krzysztof Sitkowki/Gazeta Polska
fot. Krzysztof Sitkowki/Gazeta Polska
Zespół niezależnych ekspertów, który pracował nad tzw. ustawą frankową z ramienia Kancelarii Prezydenta, ogłosił po zakończeniu swoich prac jedynie ogólniki, jak rozwiązać problem frankowiczów. Nic dziwnego, że stanowisko to spotkało się ze strony samych zainteresowanych z ostrą krytyką. Frankowicze czekają na konkrety. Trzy zadrukowane kartki informacji prasowej z ogólnymi stwierdzeniami „powinno” to za mało, aby usatysfakcjonować ruch społeczny frankowiczów, który szykuje się 11 czerwca do manifestacji przed Pałacem Prezydenckim. Na razie frankowicze usłyszeli, że powinni otrzymać rok czasu na podjęcie decyzji o przewalutowaniu kredytów. Eksperci nie opowiedzieli się za odgórnym, ustawowym przewalutowaniem, lecz jedynie za dobrowolnością decyzji. Operacja ta powinna dotyczyć kredytów udzielonych w okresie od 1 stycznia 2000 r. do 31 grudnia 2015 r. i niespłaconych. Jeśli zatem kredytobiorca spłacił swój dług zaciągnięty we frankach czy innych walutach, nie może liczyć na to, że ponownie będzie rozliczał się z bankiem. Mimo że eksperci opowiedzieli się za zwrotem spreadów – opłat pobranych przez banki za wymianę walut. Uznali te kwoty za niesłusznie zapłacone przez klientów. Kredytobiorcy nie otrzymaliby gotówki do ręki, a jedynie spready pomniejszyłyby ich zadłużenie. Tak samo – zdaniem ekspertów – powinna przebiegać operacja przewalutowania. Ewentualne nadpłaty kursowe powinny być zaliczone na poczet spłaty długu. Przewalutowanie – zdaniem ekspertów – powinno nastąpić „po kursie sprawiedliwym” (dogodnym dla klientów i banków), lecz nie odnieśli się do tego, czy zaproponowany przez prezydenta „kurs sprawiedliwy” jest liczony według właściwych algorytmów. Eksperci wspomnieli tylko o zastosowaniu dwóch wariantów „kursu sprawiedliwego” – prezydenckiej koncepcji oraz kursu powiązanego z wysokością zobowiązania w stosunku do dochodu. Ze względu na to, że szczegóły nie zostały podane, nie wiadomo, co eksperci mieli na myśli. Zespół ekspercki opowiedział się także za możliwością zwrotu mieszkania, na którego zakup był zaciągnięty kredyt i w ten sposób kredytobiorca zamknąłby sprawę długu wobec banku. Fakt, że zadłużenie (z powodu wzrostu kursu franka), zdecydowanie przewyższa wartość rynkową mieszkania, nie powinien być powodem do zaniechania takiego rozwiązania – uważają eksperci. Zatem kłopot, co zrobić z takim mieszkaniem (sprzedać poniżej długu czy wynajmować), spadłby na banki. Zespół nie podał narzędzi, jak zmusić banki do przejęcia takiego lokalu. W informacji przekazanej przez ekspertów podano jedynie, że niewykonanie obowiązków nałożonych przez ustawę powinno skutkować sankcjami finansowymi. Kary pieniężne powinny być też nakładane na banki za niedotrzymanie terminów przewalutowania kredytów. Zdaniem ekspertów ustawa powinna nakładać na banki obowiązek poinformowania kredytobiorców o możliwości restrukturyzacji zadłużenia, ale operacja ta rozpoczęłaby się na wniosek zainteresowanego. Wzór wniosku powinien określić minister finansów.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze