Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Angielskie stopy na dół

Dodano: 05/08/2016 - numer 1489 - 05.08.2016
WALUTY \ Na rynku walutowym przedpołudnie to wyczekiwanie na decyzje Banku Anglii. Po raz drugi po referendum ws. Brexitu władze banku podejmą decyzje w sprawie stóp procentowych. Oczekiwania analityków sugerowały spadek stóp procentowych. A jak reagował rynek?
Przed godz. 12 funt tracił niewiele do dolara, a do euro praktycznie nie zmieniał swojego kursu. Patrząc jednak w szerszej perspektywie (kilkunastu dni) funt wyraźnie zyskał do dolara.
Euro do południa traciło do dolara i franka. Dolar miał udane przedpołudnie, bo zyskiwał do wielu walut, a wyjątkiem była waluta z antypodów. O godz. 12 dolar australijski kosztował 0,7615 dol. z USA i umacniał zapoczątkowany dwa tygodnie temu trend wzrostowy. Waluta z antypodów po raz trzeci (przy dwóch nieudanych próbach) testuje poziom 0,765 i jego przebicie może wiele zmienić w jej rynkowej pozycji.
Nasz złoty po raz kolejny miał udany dzień i w oficjalnych notowaniach NBP zyskał do euro, funta i do franka. Nieznacznie stracił wobec dolara. Kurs złotego wobec euro jest najniższy od ponad trzech miesięcy. Na rynku walutowym nieco inaczej i złoty przez cały dzień tracił do euro i dolara, co było spowodowane większą niż w NBP aprecjacją naszej waluty na rynku w poprzednim dniu, tak że w drugiej połowie dnia kursy się wyrównały.
 Po godz. 13 gdy wszystko było już jasne, funt zaczął wyraźnie tracić. Bank Anglii zmienił, czyli obniżył, poziom stóp do wartości 0,25 proc. (przy jednogłośnej decyzji), co także obniżyło wartość funta o ponad 130 pipsów i waluta brytyjska w kilka chwil znalazła się znowu poniżej poziomu 1,320 dol. Gwałtowny spadek kursu to oczywiście naturalny efekt przy takiej decyzji, a dodatkowa informacja o zwiększeniu QE (quantitative easing) o kolejne miliardy funtów umocniła ten trend. Zdaniem wielu analityków może to nie wystarczyć do pobudzenia gospodarczego, bo w gospodarce jest zbyt mało dłużnych papierów komercyjnych.
Kilkanaście minut później po chwilowym i skromnym odbiciu funt znowu zniżkował (po rozpoczęciu konferencji szefa BoE), tak że para GBP\USD przed godz. 13.45 kosztowała o 1,44 proc. mniej niż w środę.
Decyzja Londynu uderzyła, choć oczywiście słabiej w euro, które do dolara także straciło, a siła zmian była tu znacznie mniejsza i nie przekraczała 20 pipsów. Na osłabienie funta nie zareagował dolar australijski.
Po godz. 14, czyli po podaniu pierwszych danych z USA (raport Challengera), euro nieco zyskało, kolejne dane utrzymały ten stan. Także otwarcie rynku giełdowego nie wpłynęło znacząco na zmiany kursów. Funt odmiennie w dalszym ciągu był słaby i tuż przed godz. 16 tracił do dolara ponad 1,4 dol.
Dziś opublikowane zostaną dane z amerykańskiego rynku pracy i one w znaczący sposób wpłyną na postrzeganie dolara i sytuacje na rynkach walutowym i giełdowym.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze