Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zielona Europa i wybory w USA

Dodano: 08/11/2018 - numer 2174 - 08.11.2018
GIEŁDA \ Azja w mieszanych kolorach. Europa zdecydowanie lepiej. W tle notowań wybory do amerykańskiego Kongresu. Na GPW mocna elita parkietu, gorzej małe spółki.
Wtorek nie przyniósł znaczącej zmiany na europejskich parkietach. Spadki indeksów nie były zbyt mocne, a jedyne istotne przeceny odnotowano w Londynie i Paryżu. W Warszawie również finalna zmiana była symboliczna, bo WIG20 stracił 0,15 proc., a w grupie średnich firm przeważał nieznacznie zielony kolor. W opinii analityków taki obraz sesji wynika m.in. z oczekiwania na wynik wtorkowych wyborów do amerykańskiego Kongresu. W Nowym Jorku wzrosty odnotowano na obu parkietach, a ich poziom wynosił ok. 0,65 proc.
W czołowej dwudziestce naszego parkietu 11 spółek zyskało na wartości. Jednak spadki PKO BP, KGHM i największego ubezpieczyciela nie mogły pozostać bez znaczenia. Słabo zaprezentował się Alior Bank, notujący w południe najniższy odczyt od ponad 20 miesięcy. Poziom obrotów był zbliżony do tych poniedziałkowych i wyniósł 660 mln zł z największym udziałem zyskującego nieznacznie PKN Orlen.
W środę na azjatyckich parkietach przeważał czerwony kolor. Trudno jednak mówić o istotnej przecenie, bo Nikkei zniżkował o 0,1 proc., a spadek w Seulu wyniósł 0,5 proc. Szanghaj tuż przed godz. 9 notował spadek o 0,7 proc., co zdaje się, że nie miało wpływu na Europę, bo odczyty z rynku terminowego wskazywały na wzrost przynajmniej na otwarciu notowań.
Potwierdził to początek sesji – główne indeksy już po kwadransie notowały wzrosty sięgające 1 proc., a WIG20 pomimo słabszego otwarcia szybko zmienił swój kolor na zielony. Giełdowy poranek nie obfitował w istotne dane makro, a te opublikowane o godz. 8 wskazywały na wrześniowy spadek produkcji przemysłowej w Niemczech. Rynki wydawały się obojętne na ten odczyt, a kluczem do poprawy mogły być wyniki wyborcze w USA wskazujące na sukces demokratów.
Udany początek dnia miały walory CCC, zyskujące ponad 2 proc., które częściowo odreagowały poprzedni spadek. Przed sesją swoje wyniki opublikowały dwa banki – Santander PL i Pekao. Zyski tego pierwszego potwierdziły oczekiwania analityków, a drugi zaprezentował się w III kwartale lepiej, niż zakładano. Trudno było to jednak dostrzec w początkowych notowaniach, bo Santander zyskiwał nieznacznie więcej. O godz. 10.30 sytuacja była już odwrotna i dawne BZ WBK było na minusie.
Po godzinie giełdowych zmagań główne parkiety Europy notowały ponad 1-proc. wzrosty indeksów. Tyle zyskiwały DAX30 czy CAC40, a jeszcze lepiej prezentował się madrycki IBEX35. WIG20 zwyżkował mniej, ale też mocno, bo 0,8 proc. Analitycy wskazywali, że znaczący wpływ mają na to wybory w USA, a także wyraźnie tracący do euro dolar.
Na GPW mocny wzrost notowało CCC. Dobrze prezentowały się banki, których indeks zyskiwał 0,8 proc. Drugi segment także notował poprawę, zyskując 0,3 proc. Spadki widoczne były dla małych firm – indeks dzieliło zaledwie 60 pkt od kolejnego minimum. Niepokoić mógł poranny wybitnie zniżkowy trend.
Elita parkietu cały czas poprawiała swoje notowania, by tuż po godz. 10.30 praktycznie w komplecie znaleźć się na plusie, przy okazji doganiając czołówkę kontynentu. WIG20 przekroczył 2250 pkt, czyli wartość z początku października. Ostatnie dwa tygodnie były bardzo udane dla dużych spółek, które zyskały po ok. 5 proc.
Optymizm nie opuszczał europejskich parkietów, a WIG20 był coraz bliżej wzrostu o 2 proc. Dobry nastrój potwierdzały poniekąd także wysokie obroty, które po dwóch godzinach przekraczały 250 mln zł. W południe WIG20 zyskiwał ponad 2 proc., a banki jeszcze więcej. Pekao i PKO BP drożały o ponad 3 proc., a mocne odreagowanie dotknęło także Santander PL. Elita parkietu była więc bardzo mocna. Zupełnie inny nastrój widoczny był w grupie małych firm, gdzie sWIG80 odnotował kolejne pięcioletnie minimum.
W drugą część dnia warszawski parkiet wszedł z mocną elitą i fatalnym odczytem małych firm. Taki obraz już nikogo nie dziwi, jednak niepokoić może skala różnicy. Także pod względem rynkowej aktywności, która dla małych firm jest symboliczna. Zachód kontynentu ustabilizował się, co dawało nadzieję, że zmiana nie ma charakteru incydentalnego. Nawet umiarkowanie lepszy odczyt wrześniowej sprzedaży detalicznej w Eurolandzie wydawał się tym razem niezauważalny. Zwyżkom na parkietach nie przeszkadzało mocne euro, co sugeruje, że zwycięstwo demokratów w walce o Izbę Reprezentantów może zmienić gospodarcze relacje na świecie.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze