Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tęczowy bolszewizm atakuje

Dodano: 27/07/2019 - numer 2389 - 27.07.2019
fot. Patryk Luboń/Gazeta Polska
fot. Patryk Luboń/Gazeta Polska
Ideolodzy LGBT przeszli od słów do czynów. Wczoraj zaatakowano kioskarza za to, że sprzedawał „Gazetę Polską”. Przewodniczącemu klubu „GP” z Bydgoszczy Krystianowi Frelichowskiemu grozi wyrzucenie z pracy za reklamowanie naklejki dodawanej do tygodnika. Do incydentu doszło w siedzibie klubów „GP”. Lewica próbuje również wstrzymać dystrybucję tygodnika.
To chyba już przerasta oczekiwania. Radykalizm środowisk LGBT zaczyna stopniowo narastać. Wczoraj aktywistka w tęczowej koszulce zaatakowała kiosk i kioskarza. Oklejone zostały drzwi siedziby klubów „Gazety Polskiej”. Do redakcji dochodzą również anonimowe groźby pod adresem dziennikarzy i przedstawicieli władz redakcji. O tym, jak działa lobby LGBT, przekonał się Krystian Frelichowski, przewodniczący klubu „Gazety Polskiej” z Bydgoszczy. Za to, że udostępnił naklejkę „Strefa wolna od ideologii LGBT” na swoim profilu na Facebooku, zagrożono mu usunięciem z pracy w szkole podstawowej. Wstępną deklarację złożył wójt gminy Złejwsi Wielkiej Jan Surdyka. – Trzeba się zastanowić, czy i w jakim zakresie pan radny powinien pracować z młodzieżą. Czeka mnie rozmowa z dyrektorem szkoły – powiedział „Expressowi Bydgoskiemu” wójt. Wczoraj dzwoniliśmy do urzędu gminy. O godz. 12 wójta nie zastaliśmy. Sekretarz gminy poinformowała nas, że „nic nie wie o temacie i nie może się wypowiadać”. Krystian Frelichowski jest przekonany, że mamy do czynienia ze współczesnym bolszewizmem.
– Będący nagonką na mnie artykuł udowadnia, że ideologia głoszona przez ruch LGBT ma wyraźne znamiona totalitaryzmu, bo tylko w totalitaryzmie zwalnia się ludzi z pracy za przekonania – podkreśla Frelichowski. – Praca z młodzieżą to moja pasja i to byłaby prawdziwa katastrofa, jeżeli zostałbym wyrzucony z pracy. Zawsze relacje zawodowe z wójtem układały się nam dobrze i nie było większych problemów – powiedział nam Krystian Frelichowski.
– To pokazuje, że nasza akcja miała sens. Strefa wolna od ideologii LGBT to strefa wolna od cenzury, nietolerancji, prześladowania za poglądy religijne. Sprawa pana Frelichowskiego jest najbardziej drastycznym dowodem na to, że mieliśmy rację. Dzisiaj każdy przyzwoity Polak musi zaprotestować przeciwko niszczeniu ludzi za światopogląd. Obserwujemy narodziny nowego totalitaryzmu – mówi nam Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. Smaczku sprawie nadaje to, że wójt szykanujący Frelichowskiego jest związany z Polskim Stronnictwem Ludowym.
Na celowniku ideologów LGBT znalazł się również tygodnik. Wczoraj główne media trąbiły o tym, że sąd zakazał jego sprzedaży. Spółka wydająca tygodnik odpowiedziała oświadczeniem. „W związku z pozyskanymi z mediów informacjami dotyczącymi wydanego postanowienia o zabezpieczeniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie w przedmiocie wycofania z dystrybucji dodatku do nr 30 w postaci naklejki z hasłem »Strefa wolna od ideologii LGBT«, Niezależne Wydawnictwo Polskie Sp. z o.o. po otrzymaniu postanowienia z Sądu złoży, przewidziane prawem stosowne środki jego zaskarżenia. Ponadto wszelkie działania sprzedawców, dystrybutorów polegające na wycofaniu ze sprzedaży nr 30 tygodnika »Gazeta Polska«, będą traktowane jako działanie na szkodę wydawcy, tj. Niezależnego Wydawnictwa Polskiego Sp. z o.o.” – napisała w komunikacie Beata Dróżdż, dyrektor generalny NWP Sp. z o.o.
Oczywiście środowiska LGBT jednocześnie przekraczają kolejne granice. Wczoraj Dominika Kulczyńska wymyśliła sposób zbierania pieniędzy na Kampanię Przeciw Homofobii. Chciała sprzedawać wizerunek Maryi w kształcie żeńskich narządów płciowych.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze