Ali z Karbali

Dodano: 23/10/2018 - numer 2161 - 23.10.2018

Głos Wodza \ Opowieść żołnierza

Smarkacz siedział na wysokim krawężniku i ryczał. Zobaczyłem go tuż po tym, jak z prowadzącego pojazdu wyskoczył mój zastępca Leszek i podbiegł do chłopca, któremu z okolic lewego ucha kapała gęsto krew. Kierowcy samochodów, bez żadnej komendy, sprawnie zajęli dogodne do natychmiastowej ewakuacji pozycje, a celowniczowie karabinów maszynowych zaczęli automatycznie zataczać lufami półokręgi w swoich sektorach odpowiedzialności. Lechu, niewysoki, potężnie zbudowany żołnierz, ujął czule głowę malca w swoje wielkie łapska, ocenił obrażenie, po czym wykonał głową przywołujący gest w kierunki swojego honkera, skąd natychmiast wyskoczył kolejny szturman, dzierżący w lewym ręku torbę sanitarną z widocznym czerwonym krzyżem na białym tle, a w
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze