Dolar znowu wygrał

numer 2188 - 26.11.2018Gospodarka

WALUTY Zwycięzca tygodniowej rywalizacji to dolar. Euro znowu poniżej 114 centów. Złoty całkiem nieźle na tle ostatnich wydarzeń w finansowym świecie.

Obraz tygodnia po raz kolejny potwierdził niepewność brytyjskiej waluty. Ta wydaje się obecnie uzależniona od polityki. Złoty, zagrożony po problemach z Komisją Nadzoru Finansowego, zdał egzamin. Medialna wrzawa wokół KNF nie zaszkodziła mu zbytnio.

Poniedziałek na rynku walutowym nie był zbyt łaskawy dla dolara. Amerykańska waluta traciła po raz piąty z rzędu do euro, a ujemny odczyt zanotowała także do jena czy funta. W tle takiego scenariusza analitycy dopatrywali się obaw o grudniową podwyżkę stóp procentowych, a także nadziei na uspokojenie relacji Unii z Wielką Brytanią. Oczywiście fakt, że dolar wcześniej bardzo się umocnił, nie pozostawał bez wpływu na sytuację.

Dla złotego poniedziałek nie był łatwy, zważywszy na atmosferę wokół niektórych banków. Jednak PLN z tej próby nie wyszedł osłabiony, choć strata do USD (0,07 proc.) przy tak słabym dolarze mogła nieco martwić. Jeszcze gorzej od naszej waluty zaprezentował się AUD, który zniżkował aż 0,6 proc., co jednak po ostatniej wzrostowej serii (cztery sesje z rzędu) mogło mieć charakter korekcyjny.

Wtorek w opinii analityków był końcem krótkiego rajdu na euro. Waluta europejska straciła ponad 0,7 proc., ponownie nurkując poniżej 1,14 dol. Tak duży spadek współgrał z przeceną funta czy innych walut, a rozpoczął się tuż po godz. 10. Jeszcze słabiej niż euro zaprezentował się AUD tracące 1,1 proc. i zatrzymujące się nieznacznie powyżej 0,72 dol. Dla AUD opublikowano protokół RBA, który chyba nie poprawił nastoju inwestorom i nie zwiększył szans na podniesienie stóp procentowych. Słabo zaprezentował się także CAD.

Analitycy zwracali uwagę, że ogólny spadek większości walut to efekt zdecydowanie większych problemów Europy niż USA i poczucia stabilności gospodarki amerykańskiej mimo słabej sesji na obu nowojorskich parkietach. Wtorek był dniem bez publikacji danych, a wystąpienia kilku szefów banków centralnych nie miały znaczącego wpływu na sytuację. Tak było w wypadku Marka Carneya z BoE, który swoim wystąpieniem jedynie chwilowo zwiększył zaufanie do funta.

Środa przyniosła kontynuację zmian w parze AUD/USD – tym razem zyskała ona na wartości



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->