„Niecodzienna” żegna Rambo

​KINO \ Weekendowy magazyn znów zaskoczy

„Rambo: ostatnia krew” to temat filmowej polemiki, którą już jutro będzie można przeczytać w „Niecodziennej Gazecie Polskiej” dołączonej do „Codziennej”. „Rambo jest jak sąd ostateczny” – pisze Igor Szczęsnowicz. John Rambo to przecież nie człowiek, to chodząca metafora, używając słów Włodzimierza Majakowskiego: »obłok w spodniach«. To byt, którym każdy z facetów chciałby być, choćby przez małą chwilkę” – pisze Szczęsnowicz, udowadniając, że Rambo to legenda. Strażnik dobra przed złem, bezkompromisowy i bezwzględny w swoim idealnym poczuciu sprawiedliwości. Nieważne, czy to na amerykańskiej prowincji, w wietnamskiej dżungli, na afgańskiej pustyni, w Birmie czy na swoim ranczo. Jego świat jest prosty, a problemy czarno-białe. Ale z filmu „
     

36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze