​Rok 2019 na giełdowych parkietach (1)

numer 2520 - 31.12.2019Gospodarka

PODSUMOWANIE 2019 r. na giełdowych parkietach już za nami. Jaki był zwłaszcza na warszawskim parkiecie? Czy WIG20 poruszał się zgodnie ze światowym trendem?

Koniec roku to czas na podsumowanie. Jaki był 2019 na giełdowych rynkach?

WIG20 prezentował się zdecydowanie słabo, lepszy obraz widoczny był w drugim segmencie, a najlepiej w 2019 r. wyglądały akcje małych firm. To być może znak, że świat i krajowi inwestorzy z dużą rezerwą odnosili się do zmagań w Warszawie. Czynnikami kształtującymi koniunkturę były przede wszystkim ogólny nastrój i obawy o spowolnienie gospodarcze. Jednak obraz giełdowego świata to zupełnie inna jakość. Wzrosty zanotowano bowiem na najważniejszych rynkach globu. Co więc było głównym czynnikiem słabszego wyniku w Warszawie?

Rok 2018 to także spadek na warszawskim parkiecie. WIG20 zniżkował wtedy o ponad 7 proc., co bardzo przypomina tegoroczny rezultat. Średnie spółki zanotowały bardzo silne osłabienie, które wyniosło aż 19 proc. Wyjątkowo źle zaprezentowały się małe firmy, których indeks (sWIG80) stracił ponad 27 proc., a miernik całego parkietu, czyli WIG, zniżkował o ponad 9 proc. Początek bieżącego roku nie był więc łatwy, ale był to także sygnał, że może dojść do odreagowania.

2018 r. nie był udany także dla rynków europejskich i amerykańskich. DAX30 zniżkował o ponad 18 proc., a nowojorski DJIA stracił 5,6 proc. Sytuacja na początku 2019 r. była więc podobna, ale w mijającym roku zdecydowanie najsłabiej zaprezentował się WIG20, który w europejskiej stawce liczących się indeksów jako jedyny zamknął zmagania na minusie.

Powiedzenie, że przez cały rok WIG20 poruszał się w trendzie spadkowym jest przesadą. W lutym, w kwietniu czy nawet w lipcu indeks notował maksima wyższe niż otwarcie 2019 r. Jednak każde z nich było nieznacznie słabsze niż poprzednie. Po widocznej w maju i czerwcu wzrostowej serii (7 tygodni na plusie) przyszły spadki, które były zdecydowanie bardziej dotkliwe.

Znacząca zapaść rozpoczęta w końcówce lipca i widoczna praktycznie przez cały sierpień obniżyła poziom indeksu do wartości 2055 pkt, a następny, choć już mniejszy cios, przyszedł we wrześniu, gdy indeks stracił kolejne 10 pkt. Portfele inwestorów topniały, a notowaniom nie towarzyszyły znaczące obroty. Jednak wydaje się, że kluczem poza wakacyjną atmosferą były widoczne osłabienie dotyczące sektora banków i pojawiające się sygnały, że nasza gospodarka zwalnia.

Ten drugi czynnik był nieco zaskakujący, bo przecież europejska gospodarka była w słabszej formie. We Frankfurcie okres lipca i sierpnia to czas przeceny na parkietach, a podobny kierunek widoczny był w Nowym Jorku.

Ostatnie cztery miesiące roku to zmienny trend. Do końca października WIG20 zyskiwał na wartości, osiągając nawet poziom przekraczający 2250 pkt. Potem było już gorzej i na przełomie listopada i grudnia indeks zanotował nawet siedmiosesyjną serię spadkową. Końcówka roku to umocnienie na GPW (stan na 27 grudnia), co przynajmniej częściowo zmniejszy dystans do innych parkietów.

Jak przedstawiały się poszczególne spółki, które były gwiazdami w poszczególnych kwartałach, a dla których był to trudny okres?

I kwartał podobnie jak cały rok nie obfitował w szokujące dane o polskiej gospodarce. Dobry trend widoczny zarówno poprzez malejące bezrobocie, jak i wzrost gospodarczy, nie przeniósł specjalnych efektów w przypadku notowań czołowej dwudziestki. W 2019 r. (stan na koniec grudnia) nastąpiło umocnienie 12 spółek, z których w ciągu pierwszych trzech miesięcy najwięcej zyskały walory Dino PL i CD Projektu. Ta pierwsza spółka umocniła się o ponad 25 proc. Wzrost drugiej był jeszcze większy i przekroczył poziom 37 proc. Drugi biegun to wynik spółek sektora paliwowego, wśród których trzy najważniejsze, czyli PKN Orlen, PGNiG i Lotos, zniżkowały. Pierwsze dwie straciły w ciągu trzech miesięcy ponad 3 proc.

 



Autor: Rafał Grodowski