Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Koronawirus w Senacie

Dodano: 13/03/2020 - numer 2581 - 13.03.2020
fot. Aleksiej Witwicki/Forum
fot. Aleksiej Witwicki/Forum


Senator Aleksander Pociej (KO) ma podejrzenie, że zachorował na COVID-19. Koronawirusa mógł złapać w Paryżu, gdzie przebywał na posiedzeniu Rady Europy. Wczoraj marszałek Tomasz Grodzki nie wykluczył, że wszyscy senatorowie będą musieli iść na kwarantannę w związku z tym, że zachorował jeden z pracowników kancelarii. W tle jednak pojawiło się jednak to, co zawsze – PO chce zbijać kapitał polityczny na koronawirusie.

Pan Marszałek Tomasz Grodzki, zabierając funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa na wakacje do Włoch w czasie, gdy kraj był już największym ogniskiem epidemii w Europie, dobitnie pokazał, że ma za nic bezpieczeństwo obywateli. W czasie gdy rząd robił wszystko, by spowolnić wzrost liczby zarażonych, najważniejsza postać opozycji dała popis wybitnej nieodpowiedzialności i lekceważenia życia i zdrowia Polaków” – napisali w liście otwartym do Władysława Kosiniaka-Kamysza politycy Prawa i Sprawiedliwości. Senatorowie PiS chcieli, aby PSL-owcy przeciwstawili się koalicjantom z PO i odwołali marszałka Senatu. „Czas przestać mówić. Czas działać” – piszą senatorowie PiS. Marszałek Grodzki nawet wczoraj nonszalancko podchodził do kwestii bezpieczeństwa. Poinformował, że jeden z szeregowych pracowników Senatu może mieć koronawirusa. – Na szczęście osoba ta czuje się lepiej, natomiast trzeba sobie zdawać sprawę, że jeżeli wynik będzie dodatni, to wszystkich nas będą czekały procedury sanitarno-epidemiologiczne, czyli najpierw kwarantanna, a potem dwukrotne badanie na obecność koronawirusa. To potwierdza, że drogą na spowolnienie epidemii jest jak najszersze propagowanie testowania – mówił na konferencji prasowej. Teoretycznie wyniki badań miały być znane wczoraj o godz. 18. Jednak – jak się dowiedziała „Codzienna” – o godz. 16 pracownicy Senatu poszli sobie do domu, chociaż również mieli kontakt z podejrzanym pracownikiem.
Wczoraj przez cały dzień Koalicja Obywatelska próbowała upolitycznić sprawę koronawirusa. Senatorowie PO chcieli tak zmienić regulamin, aby móc w trybie natychmiastowym podejmować inicjatywy senackie. Temu sprzeciwili się senatorowie PiS, którzy nie chcą, aby Senat w czasie zarazy stawał się alternatywą dla rządu. Politycy Prawa i Sprawiedliwości wyszli z sali, co uniemożliwiło PO i PSL procedowanie. Wszystko dlatego, że wczoraj nie mieli większości, a tym samym PiS bez problemu mógł zerwać kworum. Okazało się bowiem, że jeden z senatorów, Aleksander Pociej, podejrzewa, iż może być zarażony koronawirusem. „W zeszłym tygodniu przebywałem w Paryżu. Wizyta miała charakter służbowy. W ramach pełnienia funkcji przewodniczącego frakcji EPP w Radzie Europy odbywałem wiele spotkań, które miały miejsce w parlamencie francuskim. Po powrocie dowiedziałem się, że jeden parlamentarzysta oraz dwie lub trzy osoby z obsługi parlamentu trafiły do szpitala z rozpoznaniem koronawirusa. Nie mogę stwierdzić, czy miałem z nimi bezpośredni kontakt, ale w poczuciu odpowiedzialności za parlamentarzystów oraz pracowników parlamentu postanowiłem nie przychodzić w tym tygodniu do Senatu” – pisze w oświadczeniu senator Koalicji Obywatelskiej Aleksander Pociej.
– Senatorowie Platformy Obywatelskiej chcą wzniecać emocje obywateli. Koronawirus nie może być wykorzystywany do kłótni. Apelujemy do senatorów PO o rozsądek. Senat nie może być miejscem, gdzie tworzy się alternatywną politykę rządu. Apelujemy do marszałka Tomasza Grodzkiego o zaniechanie awantur politycznych. Potrzeba nam spokoju – mówił wczoraj Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze