​Paradoks danych ekonomicznych

numer 2629 - 11.05.2020Gospodarka



GIEŁDA Udany koniec słabego tygodnia. Europa z niejednolitym obrazem. USA zdecydowanie w lepszej formie. Dane ekonomiczne wciąż kiepskie.

Azja rozpoczęła tydzień od przerwy na giełdach w Tokio i Szanghaju, co w naturalny sposób osłabiało znaczenie publikowanych wyników. Indeksy na wszystkich najważniejszych parkietach z wyjątkiem Sydney wyraźnie traciły na wartości. KOSPI zamknął notowania osłabieniem o 2,6 proc., a jeszcze gorzej zaprezentował się indeks z Hongkongu, zniżkując ponad 4 proc.

Europa dzień rozpoczęła w fatalnej atmosferze i przed południem indeks Euro Stoxx notował ponad 4-procentowy spadek. Atmosfery nie poprawiała globalna polityka, a przemysłowe PMI w całej Europie wypadły bardzo słabo, podobnie jak majowy odczyt indeksu Sentix.

WIG20 przed południem spadł poniżej 1600 pkt. W drugiej części dnia widoczny był horyzontalny trend na naszym parkiecie, podobnie zresztą jak w całej Europie. I nawet lepsza atmosfera na giełdzie w Nowym Jorku nie pomagała europejskim indeksom. Pod koniec dnia WIG20 tracił 2,9 proc., a spadek wskaźnika Euro Stoxx wynosił 3,8 proc. Tymczasem oba nowojorskie indeksy zyskały, a spory wzrost widoczny był na rynku Nasdaq (mocne Tesla, Amazon i Netflix).

We wtorek giełdy w Tokio i Szanghaju nadal pauzowały. Do nich dołączył jeszcze Seul, co znacząco ograniczało aktywność inwestorów na azjatyckich rynkach. Jednak pozostałe parkiety notowały wzrosty, a silny ruch w górę, podobnie jak w poniedziałek, widoczny był w Sydney.

Obraz Europy od początku dnia był bardzo dobry i nawet sygnały, które nadeszły z Niemiec (decyzja TK i wystąpienie szefa Bundesbanku), nie zachwiały zbyt mocno parkietami. Indeks DAX30 zamknął zmagania wzrostem o ponad 2,5 proc., a podobne odczyty notowały wskaźniki CAC40 i AEX oraz Mibtel.

Warszawa prezentowała niestety inny obraz i trudno znaleźć uzasadnienie dla słabego wyniku WIG20, który ponownie stracił na wartości. Tym razem symbolicznie, bo 0,11 proc., ale znalazł się poniżej poziomu 1600 pkt. Niewielkie umocnienie w dwóch pozostałych segmentach sprawiło, że WIG praktycznie nie zmienił swojej wartości. Dużym rozczarowaniem były banki, których indeks stracił 1,8 proc. Sektor w dalszym ciągu nie potrafi wyłamać się z fatalnego trendu. Niższe niż w poniedziałek obroty – 750 mln zł – to także dowód wycofania inwestorów. Bardzo słabo zaprezentowały się Alior, CCC oraz mBank, zniżkujące po ponad 3 proc.

Środa rozpoczęła się w Europie od publikacji usługowych PMI. Odczyty kwietniowe wpisały się w oczekiwania analityków. Spadki po godz. 10 na głównych rynkach były niewielkie, a sama publikacja danych nie miała dużego wpływu na atmosferę



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama