Najgorsze filmy w życiu!

#PolemikaFilmowa

Czeluści piekielne na ziemi Igor Szczęsnowicz Dzisiaj o najgorszym filmie, jaki oglądałem. O nim poniżej. Przygotuj się, Sylwio, zaskocz mnie czymś podobnie przerażającym, co stało się moim telewizyjno-kinowym udziałem podczas oglądania pewnego polskiego, wielokrotnie zresztą nagradzanego (Złote Lwy w Gdyni!) filmu.    Dzisiaj będzie o filmie najgorszym, jaki oglądałem w ostatnich latach. Oczywiście niech Was, Mili Czytelnicy, ten przymiotnik nie zmyli. „Najgorszy” w tym przypadku nie oznacza filmu wyróżniającego się mielizną scenariusza, beznadziejną grą aktorów czy wyjątkowo drętwymi dialogami. „Najgorszy” to w tym przypadku taki, po którego obejrzeniu czułem się zdecydowanie najgorzej. Uwaga! Tym filmem jest „Ostatnia rodzina” Jana Pawła
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze