Koniec końca historii!

FELIETON \ O co w tych wyborach chodzi?

Kretyńska teza o końcu historii spłodzona przez Francisa Fukuyamę, typowego przedstawiciela „zlewaczonych” amerykańskich jajogłowych, świadczy o kompletnym odklejeniu się od całego dorobku intelektualnego świata kultury europejskiej. W istocie jest ona wyrazem bezbrzeżnej pychy ludzi o wąskich horyzontach umysłowych, uważających, że wszystko, co przed nimi, to marność nad marnościami, bo dopiero demokracja liberalna, stanowiąca ukoronowanie całego rozwoju ludzkości, przyniosła możliwość realizacji „praw człowieka”. Żyjąc w dostatku wypracowanym przez wiele pogardzanych przez nich poprzednich pokoleń (wielki Jan Paweł II skromnie twierdził coś wręcz odwrotnego, że „jesteśmy karłami siedzącymi na ramionach olbrzymów” – naszych poprzedników), tacy „myśliciele” nigdy nie zauważyli
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze