Spotkania z Zygmuntem Kubiakiem

Dodano: 13/07/2013 - Numer 560 - 13.07.2013
TAK ZAPAMIĘTAŁEM \ POSMAK HELLADY Po raz pierwszy zobaczyłem go w kawiarni hotelu Polonia. Godzina południowa. Gwar jak w ulu. Dziwki, stręczyciele, waluciarze, orientalni cudzoziemcy. Giełda interesów półjawnych i całkiem niejawnych. Siedział samotnie pośrodku sali. Marek Nowakowski Przed nim na stoliku rozłożone książki, słowniki, papiery. Kartkował grubą księgę, szukał czegoś. Znalazł, zapisał. Przymknął oczy. Osobliwie odmienny w tej śródmiejskiej kawiarni. Obojętny na jej odmienność. Szczelnie odseparowany. Byłem zaskoczony. Cóż za dziwak w tym miejscu! Dopiero znacznie później dowiedziałem się, kto to jest. To Zygmunt Kubiak, znawca kultury antycznej, przekłada z łaciny, greki i angielskiego. Opracował antologię poezji starożytnego Rzymu, tłumaczył Szekspira, Byrona. Pisze eseje
     

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze