I znowu gramy w piłkę

Nowy rząd nikogo nie zaskoczył. Po cichu wywalono z niego Jerzego Millera odpowiedzialnego za kompromitację smoleńskiego raportu. Z nie-wiadomych przyczyn zniknął Krzysztof Kwiatkowski, w kuluarach Sejmu mówi się, że zbyt wiele emocji wywołała zmiana prawa korzystna dla Ryszarda Krauzego. W składzie Rady Ministrów nie ma też Cezarego Grabarczyka, złośliwi twierdzą, że utknął w korku, i Aleksandra Grada, któremu prasa zarzucała niejasne interesy żony. Największym nieobecnym jest oczywiście Grzegorz Schetyna. Poczeka na pierwsze potknięcie Tuska. Rząd stał się biurem premiera, z jednym wyjątkiem – lekko opozycyjnego Jarosława Gowina. Prasa wkrótce rozstrzela go za brak kompetencji na stanowisku ministra sprawiedliwości. Kształt MSW wrócił do starej PRL-owskiej struktury, kiedy to policję
     

73%
pozostało do przeczytania: 27%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze