To jest wojna informacyjna

UKRAINA \ Ludzie mieszkający na Krymie nie podzielili się na Ukraińców i Rosjan, ale raczej na tych, którzy dali się zaagitować, i tych, którzy myślą samodzielnie – mówi nam Alisa, Ukrainka mieszkająca w Warszawie. Kobieta postanowiła opowiedzieć „Codziennej” o losach swoich bliskich pozostających na Ukrainie. Moja babcia była Ukrainką, dziadek Rosjaninem. Do czasu ostatnich wydarzeń nikt nie zastanawiał się, czy jesteśmy Rosjanami, czy Ukraińcami. Dziadek nie żył od dawna i oczywiste było, że skoro mieszkamy na Krymie, to jesteśmy Ukraińcami. W ostatnich miesiącach moją rodzinę dotknęła wojna informacyjna – mówi Alisa. Kobieta skarży się, że ostatnio bardzo zmieniła się postawa części jej rodziny. Jej zdaniem jest to wynik działalności prorosyjskich agitatorów, którzy jeździli od miasta
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze