Festiwal, który uwiera

Dodano: 29/03/2014 - Numer 775 - 29.03.2014

WYWIAD \ Z REDBADEM KLIJNSTRĄ, DYREKTOREM FESTIWALU GORZKIE ŻALE, ROZMAWIA JAN POSPIESZALSKI

Kult i kultura mają ten sam źródłosłów. Jest to szczególnie widoczne w polskiej tradycji wielkopostnej. Szekspir poprzez monolog Hamleta mówi do aktorów: „Naszym obowiązkiem jest odnajdywanie w różnych czasach różnych form dla tych samych odwiecznych treści”. To nasz podstawowy obowiązek. Festiwal Gorzkie Żale – w tej nazwie jest pewne napięcie. Słowo „festiwal” zawiera informację o uroczystości, święcie, radości. Natomiast gorzkie żale to rodzaj pokutnego nabożeństwa, w którym rozważamy rzeczy ostateczne, śmierć Pańską. Jest jakaś sprzeczność w tej nazwie... Dla mnie festiwal jest celebrowaniem czegoś, co uważamy za ważne, co znajduje się w centrum uwagi. Tak samo, jak w gorzkich żalach skupiamy się na Męce Pańskiej, a w całym festiwalu skupiamy się na tematach wielkopostnych. Gorzkie
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze