Droga do Rzymu

II WOJNA ŚWIATOWA \ BITWA POD MONTE CASSINO

Numer 815 - 19.05.2014Historia

„Daliście światu nowy dowód, że Naród Polski walczy nieprzerwanie o niepodległość i świetną przyszłość dla swego państwa” – tak brzmiał fragment depeszy Rady Jedności Narodowej do gen. Władysława Andersa i jego 2 Korpusu Polskiego po zwycięskim boju o wzgórze Monte Cassino. Boju, który otworzył drogę aliantom do Rzymu.

Walki, które rozegrały się przed 70 laty na włoskim wzgórzu klasztornym, zostały uznane za jedną z najważniejszych bitew II wojny światowej. Toczone w niezwykle trudnych warunkach, pośród skalistego górskiego pasma, otworzyły jedną z największych kart w historii polskiego oręża. Bitwa ta przyczyniła się również w znacznym stopniu do upadku III Rzeszy i Adolfa Hitlera.
Porażki aliantów
Rok 1944 był przełomowy dla przebiegu II wojny światowej. Zanim alianci wylądowali w Normandii, kluczowe znaczenie miało zdobycie Półwyspu Apenińskiego. Opanowanie Egiptu, a potem Sycylii otworzyło im drogę do Europy.
W tych działaniach miał uczestniczyć 2 Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa, wchodzący w skład 8 Armii Brytyjskiej. Polskie siły liczyły ok. 60 tys. znakomicie wyszkolonych żołnierzy, którzy przemierzyli ogromne przestrzenie Azji, wychodząc z nieludzkiej sowieckiej ziemi. Przeszli oni specjalne przeszkolenie w górach Syrii i Libanu. 2 Korpus gen. Andersa, po tym jak dotarł do Egiptu w grudniu 1943 r., przetransportowano drogą morską do włoskiego Taranto.
We Włoszech tymczasem już od września stacjonowały oddziały alianckie: amerykańskie, brytyjskie, nowozelandzkie i hinduskie. Panowały tam wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne. To spowodowało, że drogi stały się grzęzawiskami. Armia utykała na nich, gdyż pojazdy gąsienicowe nie spełniały swojego zadania.
Niemcy znakomicie przygotowali się do obrony Włoch, o czym oddziały alianckie wkrótce miały się przekonać. Niemiecki opór skupiał się na dwóch liniach obrony: Linii Gustawa na południe od Rzymu oraz Linii Gotów przebiegającej na północ od Wiecznego Miasta.
W centrum Linii Gustawa leżało wzgórze Monte Cassino z mieszczącym się na nim zabytkowym opactwem benedyktyńskim. Górzysty teren został mocno ufortyfikowany przez Niemców, przez co stanowił zaporę nad linią kolejową oraz drogą Neapol–Rzym. Obsadzony został przez elitarną 1 Dywizję Spadochronową oraz jednostki strzelców górskich.
Mimo że 2 Korpus amerykański dotarł pod klasztor, a w tym samym czasie działały również Dywizja Algierska korpusu francuskiego i 8 Armia Brytyjska, to między 22 stycznia a 10 lutego 1944 r. nie udało się przełamać linii wroga.
Amerykanie zbombardowali opactwo benedyktyńskie, co jednak było decyzją kontrowersyjną tym bardziej, że nie stanowiło ono głównego umocnienia niemieckiej obrony.
Porażki alianckich jednostek skłoniły dowództwo sprzymierzonych do podjęcia decyzji o ostatecznym przełamaniu Linii Gustawa, gdzie miała operować 8 Armia Brytyjska.
Polacy wkraczają do akcji
24 marca Brytyjczyk generał Oliver Leese zaproponował dowódcy polskiego korpusu podjęcie próby zdobycia masywu. Tak po latach wspominał to gen. Anders:
„Była to dla mnie chwila doniosła. Rozumiałem całą trudność przyszłego zadania […] klasztor Monte Cassino był bombardowany, oddziały i czołgi sojusznicze dochodziły przejściowo na sąsiednie wzgórza, mimo że z miasta Cassino zostały tylko gruzy, Niemcy utrzymywali ten punkt oporu i nadal zamykali drogę na Rzym



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Wiejaczka


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama