Ima znaczy matka

WILEŃSZCZYZNA \ SIOSTRA BERTRANDA, KTÓRA RATOWAŁA ŻYDÓW

„W Kolonii [Wileńskiej] był klasztor Dominikanek, którego przełożona ukrywała u siebie kilkoro Żydów. […] Jurek Wilner był ulubieńcem matki przełożonej – blondyn z niebieskimi oczami, przypominał jej wywiezionego do niewoli brata. Rozmawiali więc często – ona mówiła mu o Bogu, on jej o Marksie – a kiedy wyjeżdżał do Warszawy, do getta, z którego miał już nie wrócić, pozostawił jej najcenniejszą rzecz, jaką posiadał: zeszyt z wierszami” – czytamy w „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall. Z przywołanego utworu nie dowiemy się jednak, jak nazywała się wspomniana przez dziennikarkę zakonnica – być może dlatego, że w okresie, kiedy powstawała cytowana książka (druga połowa lat 70. XX w.), protektorka Wilnera już nie była osobą duchowną. Ba! – jej nazwisko brzmiało zupełnie inaczej niż to,
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze