Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

FILM \ PATOS, NAIWNOŚĆ, NIEDORZECZNOŚĆ Mokry kapiszon zamiast igrzysk

Dodano: 19/11/2015 - Numer 1273 - 19.11.2015
Już jutro zobaczyć będzie można w polskich kinach czwartą część „Igrzysk śmierci”, kinowego hitu science fiction. Ten odcinek serii jest jednak najsłabszym filmem z dotychczasowych. Ratuje go jedynie zaskakujący finał, ale to zasługa nie tyle twórców filmu, ile Suzanne Collins, autorki powieści, na podstawie której obraz został nakręcony. „Igrzyska śmierci” są wielkim kinowym sukcesem. Dwie pierwsze części serii były też znakomitymi filmami akcji. Niestety epizod trzeci był słabiutki. Czwarty jest jeszcze słabszy. Nagromadzony tu nadmiar zwrotów akcji paradoksalnie nuży, a opowiadana historia jest dramatycznie naiwna. W ostatniej części, podobnie jak w trzeciej, ani Donald Sutherland (demoniczny prezydent Snow), ani Philip Seymour Hoffman (Plutarch, mózg rebeliantów) nie mają nic do 
     

36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze