Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rezerwa Federalna trochę mięknie, Fitch ostrzega Polskę

Dodano: 29/01/2016 - Numer 1330 - 29.01.2016
Amerykański bank centralny potwierdza, że są ryzyka dla ścieżki wzrostu kosztu dolara. Kolejna agencja obawia się o przyszły polski deficyt. W środę w godzinach wieczornych czasu polskiego zebrała się Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych i zgodnie z oczekiwaniem rynku nie zmieniła poziomu stóp procentowych dla dolara. W zakresie komunikatu po posiedzeniu zgodność z oczekiwaniami mogła już nie być tak pełna. Trwające negatywne trendy na giełdach i na cenach najważniejszych surowców związanych z cyklem koniunktury sugerują zarówno osłabienie w gospodarce, jak i w napięciach inflacyjnych. Stąd analitycy rynku mogli oczekiwać wyraźnego przesunięcia się zapatrywań FED na pozycje „gołębie”, które mogłyby się kulminować w decyzji o porzuceniu ścieżki wzrostu stóp procentowych (dotychczas FED zakładał normalizację stóp w ciągu kilku lat). Takiego porzucenia ścieżki rynek jednak się nie doczekał. Komunikat zwracał jednak uwagę na nowe problemy, w tym pogarszanie się warunków finansowania w gospodarce (zwracałem uwagę we wtorkowym komentarzu na wzrost premii za obligacje niskiej jakości), co oznacza, że podejście jest jednak nieco bardziej „gołębie” i być może ścieżka wzrostu stóp w przyszłości ulegnie złagodzeniu. Inwestorzy nie poczuli się jednak najwyraźniej dostatecznie usatysfakcjonowani i giełdy zostały przecenione. Ropa naftowa reaguje odmiennie, a raczej nie reaguje w ogóle i w imponującym tempie rośnie. Wzrosty z ostatnich kilku dni to już kilkanaście procent, sprawa może być interesująca dla analityków technicznych. Agencja Fitch dołączyła do instytucji obawiająych się o napięcie budżetu Polski na skutek wzrostu wydatków niepokrytych w przychodach. Agencja zwraca uwagę, że wzrastają ryzyka i że kluczowe jest utrzymanie deficytu poniżej limitu grożącego uruchomieniem procedury nadmiernego deficytu przez UE. Może to zapowiadać zmianę perspektywy przy kolejnej rewizji. Wicepremier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu, w którym poruszył wiele istotnych wątków związanych z ratingami i przyszłym stanem budżetu. Rząd opinie agencji bierze pod uwagę i podchodzi do nich poważnie. Z tematem deficytów związana jest propozycja przewalutowania kredytów i temu tematowi minister rozwoju poświęcił dużo uwagi. W związku z tym, że propozycja może być bardzo kosztowna dla sektora bankowego, należy poczekać na analizę jej efektów wykonaną przez instytucje mające dostęp do danych. Ponadto w związku ze spadkiem stopy procentowej na franku szwajcarskim minister zauważył, że problemem jest saldo zadłużenia, a nie sama płatność rat (jest to zgodne z danymi potwierdzającymi wysoką jakość kredytów walutowych). Kolejną sprawą jest pomoc osobom, które jej nie potrzebują – duża część dłużników frankowych to osoby zamożne. W rozmowie zwrócił też uwagę, że zmiany prawne działające potencjalnie wstecznie muszą być uważnie przeanalizowane pod kątem ewentualnych procesów odszkodowawczych. Zgadzam się z tym spojrzeniem, projekt o takiej wadze finansowej powinien być dokładnie opracowany pod kątem ryzyk. Uniknięcie wsparcia osób zamożnych nie jest związane z tym, że zamożność to coś złego, ale raczej z faktem, że poza korzyściami każde rozwiązanie ma koszty. Środki nie biorą się z niczego i wspieranie osób, które wsparcia nie potrzebują, to tworzenie korzyści potencjalnie niższej niż koszty jej uzyskania. Banki utworzyły już fundusz wsparcia dla kredytobiorców mających problemy, który nie bierze pod uwagę waluty długu, ale sytuację dłużnika. Stanowisko ministra Morawieckiego daje nadzieję na to, że – o ile wyniki analiz skutków będą to uzasadniały – projekt prezydencki może zostać zmodyfikowany.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze