Zlustrują barona SLD

WOKANDA \ W Sądzie Okręgowym w Warszawie ruszyły trzy procesy lustracyjne. Z zarzutów kłamstwa lustracyjnego będą musieli się wytłumaczyć: Stanisław Jędrzejewski, medioznawca i były członek KRRiT, dyplomata Andrzej Ozga i były poseł SLD Wojciech Saletra. W środę Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o konieczności wszczęcia procesu lustracyjnego wobec związanego od lat z mediami Stanisława Jędrzejewskiego. Przez lata był on nominowany do pełnienia funkcji w mediach przez SLD, a później PO. IPN zarzuca mu zatajenie faktu tajnej współpracy z kontrwywiadem, a później Departamentem III MSW PRL. W czasach PRL-u równolegle kwitła jego kariera. W latach 1970–1983 był pracownikiem naukowym w instytutach resortu edukacji. Od lat 80. związał się także z Polskim Radiem. Po zmianie systemu pełnił tam funkcje m.in. członka zarządu PR i dyrektora Programu I. Za rządów SLD trafił do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Pod rządami PO-PSL w 2008 r. wszedł w skład działającego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego zespołu do spraw przygotowania projektu nowej ustawy medialnej. Do władz radia wrócił jako szef rady nadzorczej po nominacji ówczesnego ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego. W sądzie prokurator IPN-u Bartosz Tymosiewicz podkreślał, że materiał dowodowy złożony z dokumentów archiwalnych i zeznań świadków jest spójny i wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. W roli obrońcy Jędrzejewskiego stanęła w sądzie radca Monika Widacka występująca w imieniu znanego adwokata lewicy Jana Widackiego. Zapytaliśmy Jędrzejewskiego, czy kwestionuje cały materiał dowodowy, na podstawie którego wniesiono o zlustrowanie go. – Składałem trzykrotnie oświadczenia lustracyjne i nie wszczęto dotąd postępowania wobec mnie – mówił socjolog. Zapytaliśmy, co obecnie robi zawodowo. – Udzielam się jako wykładowca na różnych uczelniach. Biorę też udział w konferencjach branżowych – dodaje. We wtorek SO w Warszawie zdecydował o wszczęciu procesu lustracyjnego pracownika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrzeja Ozgi. Listę wszczętych ostatnio procesów lustracyjnych uzupełnia sprawa byłego posła Sojuszu Lewicy Demokratycznej i samorządowca tej partii Wojciecha Saletry. Przed Sądem Okręgowym w Kielcach IPN będzie wykazywał, że polityk i samorządowiec zataił fakt współpracy w latach 80. z SB pod ps. Tadeusz. Jego nazwisko znalazło się na tzw. liście Macierewicza.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze