Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bury igra z prokuraturą

Dodano: 08/04/2016 - numer 1389 - 08.04.2016
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
PRAWO \ Były szef klubu PSL Jan Bury w coraz większych opałach. Po tym, jak został zatrzymany w ubiegłym roku przez CBA, wyszedł na wolność za poręczeniem majątkowym w wysokości miliona złotych. Dotychczas zapłacił 100 tys. zł, i mimo że nie wykonał reszty nakazu sądowego, pozostaje na wolności. Bury nie reaguje na ponaglenia prokuratury, ta jednak zapowiada konsekwencje. Były szef klubu PSL został w listopadzie 2015 r. zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Usłyszał trzy zarzuty korupcyjne. Niedługo potem Prokuratura Apelacyjna w Katowicach przedstawiła b. wiceministrowi rządu PO-PSL trzy dalsze zarzuty dotyczące m.in. niezgodnego z prawem wpływania na konkursy w podkarpackim oddziale Najwyższej Izby Kontroli. – Prokuratura i CBA nadal gromadzą materiał dowodowy ws. Jana Burego. Śledztwo przedłużone jest do 30 czerwca. O szczegółach postępowania nie możemy informować dla dobra sprawy – mówił „Codziennej” o postępach śledztwa prokurator Tomasz Tadla. Obecnie katowicka prokuratura, która prowadzi to śledztwo, dotyczące także szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego, oczekuje na odebranie mu immunitetu. Zgodnie z przepisami, prezes NIK u nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zgody Sejmu. Prokuratura oczekuje też od sądu dyscyplinarnego na podobną decyzję w sprawie prokuratora Zbigniewa N. – b. doradcy ministra sprawiedliwości, b. szefa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Katowiccy śledczy doprowadzili do zatrzymania Burego, gdy zorientowali się, że próbuje on mataczyć w śledztwie. Ku zaskoczeniu organów ścigania Sąd Rejonowy w Katowicach uznał jednak, że Bury może przebywać na wolności i nie ma dużego zagrożenia matactwem. Bury wyszedł na wolność za poręczeniem. CBA wykazuje również, że Bury, będąc wiceministrem skarbu, przyjmował łapówki na kwotę prawie miliona złotych. W zamian za korzyści majątkowe miał wpływać na działanie różnych instytucji państwowych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego. Polityk miał nakłaniać urzędników także do innych nielegalnych działań.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze