Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Gdzie są raje podatkowe (2)

Dodano: 21/04/2016 - numer 1400 - 21.04.2016
MAKROEKONOMIA \ Raje podatkowe uderzają przede wszystkim w kraje biedne. Zdaniem wielu analityków ich istnienie to jeden z filarów kryzysu ekonomicznego. Nie jest prawdą, że walka z rajami podatkowymi jest walką z wiatrakami. Polska wprowadziła na przykład umowy o wymianie informacji podatkowej. Podobnie postępują władze innych krajów. To oczywiście tylko środek połowiczny, bo pozwala jedynie na uzyskanie wiedzy o poszczególnych wypadkach. Odzyskanie należnych przez budżet kraju środków jest trudniejsze. Niemniej jednak jest to krok we właściwym kierunku. Jak walczyć z rajami podatkowymi? Oczywiście są kraje i terytoria (jak Panama czy Sark z Wysp Normandzkich), z którymi podpisanie takiego porozumienia jest wręcz niemożliwe. W innych krajach w ramach walki wprowadza się ostrzejszy nadzór administracyjny. Brak preferencji w podatkach lokalnych czy też dodatkowe restrykcyjne opłaty od założonych za granicą podmiotów. I tego typu postawy przynoszą efekty. Od kilku lat na liście rajów podatkowych atrakcyjnych dla firm z Polski nie ma już większości Wysp Normandzkich, a kilka innych państw, jak Andora, Liechtenstein czy Brytyjskie Wyspy Dziewicze, zniknie z nich, bo podpisały stosowne umowy z naszym krajem. Podstawowym czynnikiem jest jednak presja silnych krajów. Można wymusić zmiany przepisów. Zdaniem wielu znawców problemu tego typu postawy OECD czy G20 przynoszą pewne sukcesy. Zdaniem firmy Crido Taxand Portugalia w 2015 r. po uszczelnieniu własnego prawa, wprowadzeniu restrykcji wobec firm zakładających spółki córki za granicą, zwiększyła wpływy budżetowe. I nie jest to tylko efekt poprawy koniunktury gospodarczej, ale także walki z systemem rajów podatkowych. O tym, że jest to wielki i globalny problem, pokazuje przykład tego, iż w 2013 r. spotkanie grupy G8 było w znacznej mierze poświęcone problemowi rajów. Kłopot ma z tym także cała Unia Europejska – na borykającym się od dłuższego czasu z kryzysem Starym Kontynencie zdaniem London School of Economics co roku ukrywanych jest 130 mld euro, a ogólna kwota przetransferowanych do rajów podatkowych kwot przekracza już 5 bln euro. To astronomiczne kwoty, trudne do wyobrażenia. Najgorsze jest to, że są to ostrożne szacunki, bo zdaniem amerykańskiej firmy Ta Justice Network ta kwota może sięgać nawet 30 bln dol. Ta druga wartość wydaje się jednak przesadzona. Komu najbardziej szkodzą raje podatkowe? Zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego w krajach o niskich dochodach podatki od przedsiębiorstw i od osób fizycznych stanowią 16 proc. dochodu. W krajach bogatych (niekoniecznie rajach podatkowych) – 8 proc. Pokazuje to znaczenie podatku dochodowego dla biednych państw, a zarazem jest też zachętą do uciekania z tego sytemu. Bo w ubogich państwach stawki CIT są wyższe. Firmy z krajów Trzeciego Świata uciekają nie tylko do rajów podatkowych, ale i do krajów o niższych stawkach. Jak wskazują szacunki organizacji międzynarodowych, w krajach uznawanych za biedne wielkość inwestycji zagranicznych w ostatnim ćwierćwieczu wzrosła trzykrotnie, jednak dochody z podatków się nie zmieniły. Holandia i Luksemburg (zwłaszcza to drugie państwo) oferują bardzo atrakcyjne stawki podatkowe dla firm ponadnarodowych. Powoduje to, że dla wielu także europejskich firm stają się prawdziwą oazą fiskalną. Zdaniem MFW kraje biedne, czyli rozwijające się, tracą rocznie poprzez system rajów podatkowych i krajów podobnych prawie 210 mld dol. Funkcjonowanie Luksemburga i Holandii jako krajów Unii Europejskiej pokazuje, jak trudna jest walka z procederem funkcjonowania preferencji podatkowych. Zdaniem wielu analityków nawet uproszczenie czy raczej ujednolicenie prawa i stawek podatkowych nie zmieni tego problemu. Czy raje podatkowe kiedyś znikną? Jak dotąd nie udało się zlikwidować tego typu instytucji. Małe wyspiarskie państwa, szczególnie z Karaibów, mogą sobie pozwolić na to, aby funkcjonować niejako poza protokołem. Dla nich zachęty dla firm zagranicznych są jedyną metodą trwania czy też umożliwiają rządzącym zdobycie fortuny. Presja świata, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, może jednak wiele zmienić. Likwidacja rajów podatkowych zmieniłaby (oczywiście nie od razu i nie tak mocno) mapę ekonomiczną świata. Raje podatkowe nie znikną, ale można stworzyć system, który ograniczy ich funkcjonowanie, a ryzyko ujawnienia oszustw powinno być kosztowne. Służą do tego opracowane i powoli wdrażane takie procedury, jak CFC (nadzór nad zagranicznymi spółkami kontrolowanymi) czy też zmiany podatkowe w celu zwalczania nieuczciwych postaw podatników (BEPS – Base Erosion and Profit Shifting) To wszystko to tylko środki. Afery takie jak Panama Papers zwiększają jednak presję i ograniczają tego typu postawy. Bo w biznesie finansowe oszczędności są znacznie mniej ważne niż utrata dobrego imienia przez firmę i jej właścicieli.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze