Nadzór finansowy powinien wrócić do NBP

numer 1426 - 23.05.2016Gospodarka


FINANSE Prof. Adam Glapiński, kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, opowiada się za powrotem nadzoru finansowego w struktury banku centralnego. Jego zdaniem, NBP musi wiedzieć, co dzieje się w systemie bankowym. Brak takiej wiedzy jest m.in. przeszkodą w przewalutowaniu kredytów frankowych na złote.

Prof. Glapiński, obecnie członek zarządu NBP, namawia do dyskusji na temat powrotu nadzoru finansowego do banku centralnego. – W tej chwili jest tak, że wyjęcie nadzoru bankowego z banku centralnego, uczynienie z tego oddzielnej komisji nadzoru stworzyło sytuację, że informacje są gromadzone w Komisji Nadzoru Finansowego, a pieniądze są gromadzone w NBP. KNF decyduje, a my wypłacamy – powiedział prof. Glapiński na sejmowej Komisji Finansów Publicznych podczas przesłuchania go jako kandydata na szefa NBP. – Jeśli ta odpowiedzialność ma być pełna, to bank centralny powinien więcej wiedzieć o tym, co dzieje się w systemie bankowym – stwierdził.
Konsekwencje tego rozdziału są widoczne np. przy problemie rozwiązania kredytów walutowych. Przewalutowania domaga się prezydent i rząd, a tymczasem to KNF stała się głównym rozgrywającym w tej sprawie. KNF storpedowała próbę rozwiązania toksycznych kredytów, strasząc ogromnym kryzysem w sektorze bankowym. Zdaniem KNF, koszty mają wynieść w zależności od wariantu od 66,9 do 103 mld zł, a sześć dużych banków może mieć problemy z wypłacalnością, nie miałyby pieniędzy na prowadzenie działalności, czyli groziłoby im bankructwo



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Skrobisz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama