Decalogue – dać światu przykład skutecznego pomagania

numer 1480 - 26.07.2016Wywiad

WYWIAD Z BARBARĄ KONARSKĄ, RZECZNIKIEM PROJEKTU MUZYCZNEGO DECALOGUE, ROZMAWIA JAROSŁAW WRÓBLEWSKI

Jaki jest cel? Pomoc. Dotarcie do tych, którzy bez naszej pomocy się nie podniosą. Ale też zaproponowanie wspólnego działania, ponad podziałami społecznymi, religijnymi, politycznymi. Danie przykładu innym ludziom, innym krajom. Przeżycie doświadczenia mocy wspólnego działania. Co nam to da? Na pewno poczucie, że jesteśmy narodem mocnym. Że człowiek wsparty na dobru może bardzo dużo.
Jak zrodził się pomysł tak wielkiej inicjatywy ponad podziałami społecznymi, religijnymi?
Potrzeba wsparcia tych, którzy znaleźli się w różnych bardzo trudnych sytuacjach, pojawiła się w głowach i sercach wielu osób. Potrzebny był jednak koordynator, ktoś, kto nie tylko wszystko uporządkuje, ale też będzie miał narzędzia do realizacji misji i pomysł, jak ją przekształcić w międzynarodowy projekt solidaryzowania się tych, którzy mogą pomóc, z tymi, którzy tej pomocy potrzebują.
Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PS PKwP) połączyło kilka inicjatyw w jedną. Ideę zakotwiczenia wszystkich działań pomocowych w Dekalogu, czyli pierwszej normie chroniącej prawa i wolność człowieka, przyniósł Radek Grabowski. Kilka lat temu postanowił nadać dziesięciu przykazaniom postać uczty duchowo-muzycznej, w której połączy artystów z całego świata. Pomysł wydawał się dosyć śmiały. Radek, na co dzień ojciec dwóch synów, przedsiębiorca, się uparł. W latach 80. projekt USA for Africa sprawił, że świat na chwilę pochylił się nad Afryką. Grabowski projektem Decalogue połączył artystów z różnych kontynentów, aby upomnieli się o wszystkich potrzebujących, samotnych, bezbronnych, bez względu na to, gdzie mieszkają. Odważnie zgłaszał się do artystów, przebijał przez ich impresariaty, walczył. I kiedy udało się mu zaprosić wykonawców, zgłosił się do ks. prof. Waldemara Cisło z PS PKwP z pomysłem realizacji projektu muzycznego. Miał już wtedy po swojej stronie Marcina Pospieszalskiego, który jest producentem muzycznym projektu, kompozytora Michała Lorenca, Sławka Mroczka, właściciela studia Custom-34, ­Paddy’ego Kelly, Tony’ego Meléndeza, Leviego Sakalę, Józefa Skrzeka. Potem dołączyli kolejni artyści: Luxtorpeda, Maleo Reggae Rockers, Natalia Niemen, Adeb Chamon, Stan Fortuna, Łukasz Fortuna, muzyków wsparła Orkiestra Wojciecha Rajskiego. I na tym etapie do projektu zaproszono mnie. Artyści działają charytatywnie. Ich intencją było służenie swoimi talentami potrzebującym.
I taki projekt rodzi się w Polsce?
Tak. PS PKwP od lat organizuje akcje pomocowe na całym świecie. Polacy chcą pomagać i pomagają. Chyba nawet nie do końca wiedzą, ile dobrego już zrobili, wspierając dotychczasowe działania stowarzyszenia. W Polsce bardzo mocne są postawy patriotyczne oparte na dewizie Bóg – Honor – Ojczyzna. Jeśli te deklaracje systemu wartości idą z serca, to nie można być obojętnym na krzywdy, które dotykają ludzi, na łamanie żadnego przykazania Dekalogu. Na zabijanie, okradanie, na terroryzm, na ofiary wojen na Bliskim Wschodzie, na kobiety zmuszane do nierządu, na wykluczanie, na rasizm. Polska jest w stanie dać światu przykład skutecznego pomagania



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się