Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Tajfun Donald zaatakował rynki

Dodano: 10/11/2016 - numer 1570 - 10.11.2016
GIEŁDA \ Amerykańskie wybory w centrum uwagi. Azja mocno w dół. Europa także bez euforii.
Takiej reakcji chyba nikt się nie spodziewał. Pierwsze sondażowe wyniki mówiące, że możliwym zwycięzcą będzie Donald Trump, bardzo mocno podziałały na rynki. Azja pozostawała w szoku. Nikkei, który nie tak dawno miał ponad 17 000 punktów, wczoraj stracił ponad 5,3 proc. Inne parkiety regionu też były czerwone, a spadki, choć nie tak wysokie, były bardzo mocne. Wyjątkiem był SHC, który stracił tylko 0,6 proc. Hongkong, który kończy notowania najpóźniej, stracił 2,1 proc.
W giełdach europejskich reakcja na wynik wyborczy w Stanach Zjednoczonych również była silna. WIG20 na otwarciu tracił 1,9 proc., ale na tle Europy nie był to wyjątkowo mocny spadek. Rynek w Mediolanie otworzył się 2,3 proc. poniżej zamknięcia, a parkiet w Madrycie ponad 3,8 proc. W Londynie, Paryżu czy Frankfurcie było nieco lepiej, bo tutaj spadki nie przekraczały 2 proc.
Po godz. 11 na europejskich parkietach było już lepiej. Rynki uspokoiły się przynajmniej częściowo. Parkiet w Londynie wyszedł nawet na niewielki plus. Inne indeksy, czyli DAX30 i CAC40, znacznie ograniczyły swoje spadki.
Warszawa także prezentowała się znacznie lepiej, bo spadek WIG20 o 1,03 proc. nie wyglądał już tak groźnie. W drugim segmencie było nawet lepiej, bo mWIG40 podniósł się z poziomu 3892 punktów do 3961, choć pozostawał na wyraźnym minusie. Po dwóch godzinach handlu obroty były bardzo wysokie i wynosiły ponad 320 mln zł.
Wybory w USA zepchnęły na dalszy plan dane ekonomiczne. W Warszawie w ten dość trudny dzień zebrała się RPP. Decyzja w sprawie stóp procentowych była zgodna z oczekiwaniami i Rada pozostawiła je bez zmian.
Tuż po godz. 12 na GPW wyraźnie tracił sektor energetyczny i banki. W odmiennych nastrojach funkcjonował KGHM, który zyskiwał prawie 4 proc., a jego kurs zbliżył się do 78 zł. Także obroty lubińskiej firmy były bardzo wysokie i po trzech godzinach przekraczały 130 mln zł.
W Europie pewną sensacją był parkiet w Zurychu. Indeks SMI zyskiwał po południu 1,1 proc. To efekt drożejących walorów… koncernów farmaceutycznych. Zyskały Roche, Actelion, Novartis. Reszta rynków pozostała przeważnie na ponadprocentowych minusach. We Frankfurcie zyskiwała też branża farmaceutyczna, ratując nieco indeks.
Po godz. 13 na parkietach rozpoczęło się ożywienie. Indeksy wyraźnie zyskały, a WIG20 po godz. 14 tracił tylko 0,5 proc. Mocno do góry poszły walory banków, co ograniczyło spadki, a KGHM zyskiwał ponad 4,5 proc. Rynki europejskie, które chwilowo odżyły przed godz. 15, znowu oscylowały w granicach przedpołudniowych poziomów, co pokazywało obawy o notowania w Nowym Jorku.
Co dalej? Trudno wyrokować, ale pewne uspokojenie w drugiej części notowań to naturalna reakcja. Nie należy spodziewać się trzęsienia ziemi w gospodarce światowej, a najpewniej polityka nowego prezydenta nie wpłynie negatywnie na rynki. Obecne emocje to chyba głównie efekt sporej zmiany, gdy po ośmiu latach od władzy odchodzą Demokraci.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze