​Giełdy w cieniu baryłki?

numer 1670 - 10.03.2017Gospodarka

GIEŁDA Spadki w Europie. Nieznacznie, ale bardzo słabo sektory wydobywczy i paliwowy. Przed godz. 14 Warszawa cała czerwona. Mocno w dół energetyka, banki i górnictwo. Koszmar w Moskwie.

Walka o 2,2 tys. trwa. Rynek otworzył się lekko na minusie, ale po półgodzinie indeks dwudziestki tracił ponad 20 pkt. Niestety ten kiepski sygnał widoczny był także w segmencie średnich firm. Lepiej, i to znacznie, prezentowała się grupa 80 firm, gdzie indeks zyskiwał 0,3 proc. Po ostatnich spadkach (środa to spadek indeksu o 0,9 proc., a wtorek to aż 1,6 proc.) można to uznać za pewnego rodzaju odreagowanie. Bohater zmienności, czyli Polimex, tym razem notował znacznie mniejsze wahania, a po kursie z wtorkowego szczytu (ponad 17 zł) nie było już śladu. Jednak obroty na spółce w dalszym ciągu mogły zadziwiać, bo po niecałej godzinie przekraczały 14 mln zł.

W grupie liderów rynku dominacja czerwieni była powszechna, a indeks przed wyraźniejszym spadkiem ratowały walory PKO BP drożejące o 1 proc. Kiepsko prezentował się KGHM, który przy znacznych obrotach tracił ponad 1,8 proc. i kosztował nawet poniżej 118 zł, co było najniższym kursem od końca stycznia. Spadek KGHM‑u to zapewne odpowiedź na wyjątkowo mocny spadek miedzi na rynku towarowym w środę.

Europa po godz. 10 nie porażała optymizmem. Spadki nie były zbyt mocne, a jedynym wyjątkiem był parkiet w Londynie, gdzie indeks tracił 0,5 proc. Po raz kolejny słaby funt nie pomógł rynkowi i z perspektywy parytetu walutowego londyńskie akcje są coraz tańsze. Nieznacznie tracił rynek w Paryżu, a poziom 5 tys. pkt dla CAC40 (osiągnięty epizodycznie tydzień temu) wydaje się bardzo trudny, czemu nie pomaga coraz bardziej napięta sytuacja polityczna.

W południe na rynku nie było lepiej. WIG20 coraz bardziej oddalał się od poziomu 2,2 tys., a średnie i małe firmy także traciły na wartości. Ten spadkowy trend widoczny był w całej Europie i być może był efektem oczekiwań na ECB i dzisiejszy obraz gospodarki USA. Spore zamieszanie wywołała na pewno ropa, która w południe traciła ponad 2,7 proc. (najniżej od przeszło trzech miesięcy). Martwić się mógł KGHM, który zniżkował o ponad 3 proc., a kurs sięgnął 116 zł. PKN Orlen, który w środę otarł się o 100 zł, przed godz. 13 tracił ponad 1,1 proc. 100 zł jest jednak bardzo blisko i zmiana sytuacji na ropie powinna dodać cyfrę przy kursie spółki.

Przed godz. 14 masakra na WIG20. Indeks tracił 1,8 proc. Tonął nie tylko KGHM, ale przede wszystkim banki (słaby zysk sektora za styczeń) i energetyka. Pół godziny później, gdy Europa pozostawała na minusie, WIG20 tracił 1,9 proc. A na kontynencie wyprzedzał go tracący ponad 4 proc. RTS.

 
Autor: Rafał Grodowski













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama