​Dzienne zmiany indeksów (1)

Dodano: 24/03/2017 - numer 1682 - 24.03.2017
GIEŁDA \ Rynki od czasu do czasu pobudzają wyobraźnię wyraźnymi zmianami. A jak najczęściej zmieniają się giełdowe indeksy?
Często patrzymy na zmiany indeksów. Jednak jak widomo, jeden dzień o niczym szczególnym z reguły nie świadczy. Ostatnie tygodnie dla naszego parkietu są bardzo dobre, a parę razy dzienny wzrost przekroczył 2 proc. To dość sporo, bo takie dni, gdy zmiana indeksu przekracza 2 proc., nie zdarzają się często. Warto spojrzeć nie tylko na nasz rynek, lecz także na inne i zobaczyć, jak najczęściej zmieniały się indeksy w ciągu ostatnich lat. Czy dany parkiet cechował się sporymi zmianami (jak niekiedy rynek w Tokio), czy też niewielkimi, jakie były ostatnio udziałem rynku nowojorskiego? Oczywiście ważny jest też analizowany okres, bo rok to z perspektywy tego typu porównań stosunkowo krótki czas. Lepiej spojrzeć na ostatnie 10 lat. Okres ten obejmuje nie tylko ostatni kryzys finansowy, lecz także kilka wydarzeń szczególnych (kryzys ukraiński, tąpnięcie na rynku chińskim, załamanie kursu ropy), gdy rynki reagowały bardzo gwałtownie.
Tokio i Seul
Nikkei różni się od większości indeksów. Ta odmienność to przede wszystkim jego skład. To aż 225 podmiotów (dla porównania: DJIA i DAX obejmują po 30 firm). Cechuje się więc znaczną reprezentatywnością, a przypadkowe wahania kilku spółek nie powinny mocno wpływać na jego wartość. Pod względem liczby spółek jest unikatem, bo w wypadku naszej giełdy można go ilościowo porównać jedynie do WIG-u.
W ciągu ostatnich 10 lat w Tokio odbyło się ponad 2440 sesji. To sporo i liczba danych wydaje się obiektywna. Indeks tokijskiego parkietu w tym czasie zyskał zaledwie 13 proc., co jak na 10 lat jest wartością niewielką. Oczywiście był kryzys, ale japoński parkiet swój najlepszy czas miał – w co czasami trudno uwierzyć – w grudniu 1989 r.
Patrząc na zmiany notowań (porównanie wartości indeksu na zamknięciu sesji), widać, że ponad 1270 razy indeks zwyżkował. A to oznacza, że częściej zyskiwał, niż tracił. Kilka razy zmiany były naprawdę bardzo duże. Przykładowo w październiku 2008 r. indeks odnotował jednego dnia 14-proc. wzrost. Na ochłodę sam październik tamtego roku był kiepski dla rynku, bo w tym czasie indeks notował wyraźne spadki, a tak silny wzrost był przede wszystkim oznaką niepewności inwestorów. Patrząc z dziesięcioletniej perspektywy, Nikkei najczęściej zmieniał swoją codzienną wartość pomiędzy -1 proc. a +1 proc. Ten niewielki 2-proc. przedział to praktycznie 57 proc. dziennych wartości. Pozostałe przedziały to już mniejsze wartości, ale co istotne, Nikkei w przedziale od -1 proc. do -2 proc. występował o 20 proc. rzadziej niż w analogicznym przedziale dla wartości dodatnich.
Ostatnie 12 miesięcy to podobna tendencja, co pomimo znacznie krótszego okresu i braku spektakularnych zmian wskazuje na pewną stabilność parkietu. Jednak przedział +/- 1 proc. obejmował tym razem ponad 63 proc. wszystkich notowań, co może wskazywać na tworzącą się zmianę. Ten spokojniejszy trend widoczny jest zresztą bardzo mocno w okresie ostatnich kilku tygodni.
Główny rynek Azji prezentuje się więc chyba zgodnie z oczekiwaniami. Niedaleki geograficznie parkiet w Seulu to jeszcze „bogatszy” indeks. KOSPI obejmuje ponad 700 firm, w czym przypomina nasz WIG. W ciągu ostatniego dziesięciolecia jego wzrost to ponad 51 proc. Wielkość może nie ogromna, ale znacznie wyższa niż w wypadku Nikkei. A dynamika i struktura zmian? Średnia dzienna zmiana to 0,86 proc. Indeks w przedziale od -1 do +1 proc. notował ponad 70 proc. wyników zamknięcia sesji, co jest wielkością wyraźnie wyższą niż dla parkietu w Tokio. Stosunkowo niewiele było wartości skrajnych powyżej 4 proc. wzrostu i poniżej tej wartości po stronie ujemnej. Takich sesji odnotowano zaledwie 39, co jak na ogólną liczbę notowań (prawie 2500) nie jest wartością dużą. Być może spora liczba firm w indeksie wpłynęła na spokojniejszą reakcję na dane rynkowe niż w wypadku Tokio, gdzie takich wartości było ponad 60….
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze