Fot. Zbyszek KaczmarekGazeta Polska

Kłamczucha smoleńska przed prokuratorem

SMOLEŃSK \ Ewa Kopacz złożyła zeznania

numer 1738 - 01.06.2017Temat Dnia

Była premier Ewa Kopacz stawiła się wczoraj w Prokuraturze Krajowej, by złożyć zeznania jako świadek w śledztwie dotyczącym m.in. nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Ciągle niejasne jest, w jakim charakterze była premier znalazła się w Rosji w kwietniu 2010 r. Politycy PO mówią o „wolontariacie”, a sama zainteresowana – że została „wyznaczona jako reprezentant rządu ds. opieki nad rodzinami ofiar”.

Ewa Kopacz to jedna z osób, które odegrały kluczową rolę w zablokowaniu procedury sekcji zwłok ofiar smoleńskich w Polsce. To była premier przekonywała opinię publiczną o świetnej współpracy polskich i rosyjskich patomorfologów. To ona opowiadała, że każdy najmniejszy fragment ciała został przebadany genetycznie po tym, jak na miejscu katastrofy „przesiano ziemię na metr w głąb”. To ona wraz z Tomaszem Arabskim straszyła rodziny ofiar i przekazywała wytyczne, że niemożliwe jest otwieranie trumien w Polsce. Jednocześnie to Kopacz reprezentowała polski rząd na spotkaniu z Władimirem Putinem, podczas którego dziękowała stronie rosyjskiej.Teraz Ewa Kopacz twierdzi, że w Smoleńsku znalazła się nie dlatego, że była członkiem rządu i ministrem zdrowia, lecz przez wzgląd na ukończenie studiów lekarskich. „W Moskwie byłam lekarzem, ale przede wszystkim człowiekiem. […] Czułam, że to wyższa konieczność, obowiązek i powinność. Zostałam wyznaczona jako reprezentant rządu ds. opieki nad rodzinami ofiar. Decyzja została podjęta na moją prośbę. To była moja jedyna rola tam, na miejscu” – napisała Kopacz na Facebooku



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Liziniewicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się