Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Opozycjoniści nagrodzeni za nieugiętość

Dodano: 09/06/2017 - numer 1745 - 09.06.2017
POMOC \ Działacze opozycji antykomunistycznej oraz osoby represjonowane w okresie PRL-u dostaną stałe wsparcie pieniężne od państwa w wysokości nieco ponad 400 zł miesięcznie. Świadczenie ma być przyznawane bezterminowo i bez względu na dochód.

Byli osadzani w więzieniach, bici, zastraszani, zwalniani z pracy z powodu poglądów politycznych innych niż forsowane przez ówczesną władzę – opozycjoniści z okresu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Dopiero po blisko 30 latach od obalenia komunizmu ludzie, którzy do tego doprowadzili, będą mogli liczyć na realną pomoc od państwa. Przy poparciu wszystkich klubów parlamentarnych i kół poselskich Sejm przyjął w środę nowelizację ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej, na mocy której dostaną oni wsparcie pieniężne od państwa w wysokości 402,72 zł miesięcznie. Świadczenie ma być przyznawane bezterminowo, czyli do końca życia, a także bez względu na dochód.

– Nie chciałbym, żebyśmy traktowali to finansowe wsparcie jako zadośćuczynienie lub rekompensatę. Żadne pieniądze nie zrekompensują krzywd wyrządzonych tym ludziom. To świadczenie jest godnościowe, ojczyzna pokazuje, że pamięta o swoich bohaterach i nie zostawi ich na pastwę losu, jak to działo się do tej pory – mówi „Codziennej” Janusz Śniadek, były przewodniczący NSZZ „Solidarność”, a obecnie poseł PiS-u. Dodaje również, że przywracana jest elementarna sprawiedliwość, ponieważ byli funkcjonariusze aparatu represji PRL-u tracą swoje przywileje i absurdalnie wysokie emerytury, a zaoszczędzone na nich pieniądze trafią do osób, które stawiły czoło komunistycznemu reżimowi. Z kolei Adam Borowski, legendarny działacz opozycji w czasach PRL-u, uważa, że to dobry krok, choć wysokość świadczenia nie jest imponująca. – Trzeba zdać sobie sprawę, że ogromna liczba osób, które walczyły w tamtych latach, żyje w głębokim ubóstwie. Przez to, że myśleli i działali wbrew ówczesnej władzy, tracili posady, byli pomijani w awansach, jakichś dodatkach, pracowali za minimalne stawki, bo na lepsze stanowiska nie mieli szans. Mam bardzo dużo kolegów, których emerytury są śmiesznie małe – powiedział „Codziennej” Adam Borowski. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami, świadczenia będą wypłacane już od września br.

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze