​Niezłe półrocze PZU

Dodano: 06/07/2017 - numer 1767 - 06.07.2017
fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

SPÓŁKI \ Największy ubezpieczyciel naszej gospodarki ma za sobą udane półroczne na GPW. Akcje osiągnęły historyczne maksimum, a zainteresowanie walorami potwierdził także spory wolumen obrotów.
Ubezpieczyciel ostatnie dwa kwartały na GPW powinien zaliczyć do bardzo udanych. Fakt, nie był to żaden przełom, bo wzrost notowań spółki zaczął się już w październiku ubiegłego roku. Ale na tle rynku giełdowego i przede wszystkim indeksu WIG20 to bardzo udany okres. Widać to po kursie spółki, który chyba już na długo (a może i na zawsze) znalazł się powyżej poziomu 40 zł. Oczywiście dzisiejsze notowania to niższa cena niż rekordowe 47,16 zł z końca maja, ale akcjonariusze nie mają powodów do narzekań. Nawet słabsza ostatnia sesja ubiegłego miesiąca nie zmieniła tak mocno obrazu całego półrocza.
Koniec ubiegłego roku
W grudniu za akcję płacono 33,2 zł. Nie był to jednak moment zwrotny w giełdowej historii spółki, tego należy szukać nieco wcześniej, bo przecież był to koniec września, kiedy za walory płacono rekordowo mało, czyli 24,15 zł. Potem jednak firma rozpoczęła wyraźny ruch w górę. Powód? Na pewno takim powodem była rynkowa informacja o tym, że PZU zamierza objąć pakiet akcji w Pekao SA. Informacja jednak podana została dopiero na początku grudnia, a ten dwumiesięczny okres października i listopada to także poprawa giełdowych notowań, co nie było typowe dla reszty firm warszawskiego parkietu. Istotną rolę odegrały zapewne wyniki ekonomiczne. Drugi kwartał ubiegłego roku to wynik netto na poziomie powyżej 230 mln zł, ale trzy miesiące później firma miała już zysk netto na poziomie przekraczającym 700 mln zł. Spora różnica i trudno, żeby parkiet nie zareagował wzrostem kursu i zwiększoną aktywnością. Koniec grudnia, już przy wyraźnie lepszej koniunkturze giełdowej i atmosferze przejęcia akcji Pekao, był dla spółki udany.
Droga do rekordu
W tym roku PZU, już w innej giełdowej atmosferze, wraz z informacją o przejęciu Pekao powoli poprawiało swoje notowania. 25 maja na sesji walory osiągnęły kurs 47,16 zł, co jest rekordowym wynikiem firmy w giełdowej historii. Od wrześniowego minimum w okresie krótszym niż osiem miesięcy akcje spółki o sporej kapitalizacji i bardzo wysokiej aktywności na giełdzie zyskały ponad 90 proc., co na tle indeksu WIG20 notującego wzrost o 33 proc. jest sporym sukcesem. Także pozycja PZU w indeksie WIG20 wzrosła i firma z czwartego miejsca we wrześniu 2016 r. z udziałem na poziomie 9,9 proc. przesunęła się na trzecie z udziałem 12,2 proc. Niby niewiele, ale w tej klasyfikacji to naprawdę bardzo dużo, bo świadczy także o sporych obrotach.
Bieżący rok to już także znacznie lepsze wyniki ekonomiczne. Bo te opublikowane za ostatni kwartał 2016 r. to przekroczenie 7 mld zł po stronie przychodów i 1 mld zł po stronie zysku netto.
Pozytywnym sygnałem są także rekomendacje maklerskie sugerujące możliwy wzrost kursu i przekroczenie chyba doś? magicznej bariery 50 z?. To wszystko poprawi?o notowania firmy, ale du?o, czy wr?cz bardzo du?o zale?y od og?lnego trendu ca?ego sektora finansowego, do kt?rego PZU mocniej wkroczy?o po nabyciu Pekao. 
ć magicznej bariery 50 zł. To wszystko poprawiło notowania firmy, ale dużo, czy wręcz bardzo dużo zależy od ogólnego trendu całego sektora finansowego, do którego PZU mocniej wkroczyło po nabyciu Pekao. 
Co czeka PZU?
Dla akcjonariuszy istotny jest kurs giełdowy i dywidenda. Ta jednak nie jest zbyt wysoka, bo za 2016 r. ma wynieść 1,4 zł, co przy obecnej cenie akcji kreuje stopę dywidendy na poziomie mniejszym niż 4 proc., a o czym warto pamiętać, w ubiegłym roku przy niższej cenie akcji dywidenda wynosiła 2,08 zł. Dalsza polityka dywidendowa nie pozostanie oczywiście bez wpływu na postrzeganie firmy przez rynek. Utrzymanie wzrostowego trendu nie zależy od samego PZU, ale także od koniunktury giełdowej, która wydaje się nieco przystopowana, o czym świadczy czerwcowy wynik indeksu WIG20, który zyskał zaledwie 18 pkt. Zmiana w fotelu prezesa PZU (kwiecień 2016 r.) nie wpłynęła na postrzeganie firmy, co dobrze świadczy o podmiocie. Stabilny akcjonariat zdominowany przez skarb państwa (mający ponad 34 proc. akcji) ułatwia zarządzanie. Wiele zależy jednak nie tylko od rynkowej konkurencji, ale i od rezultatu przejęcia Pekao, bo jak dotąd jest to największa na naszym rynku transakcja, co znacząco wpłynie na dalsze postrzeganie spółki.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze