Dzień wolności podatkowej (1)

Dodano: 15/07/2017 - numer 1775 - 15.07.2017
FISKALIZM \ Dzień wolności podatkowej to niekiedy barometr kierunku, w jakim zmierza finansowa relacja państwo–obywatel. Także na świecie ocena relacji podatków do PKB mówi wiele o konstrukcji państwa. Podatki, ach, podatki! Oczywiście nikt za nimi nie przepada, ale te niestety istnieją od zarania państwowych organizmów. Także i dzisiaj ich wielkość czy raczej podnoszenie odbija się ujemnie na ocenie rządzących. Być może dlatego na świecie istnieje coś takiego jak dzień wolności podatkowej (Tax Freedom Day). W uproszczeniu to data, od której przeciętny Kowalski (Smith i Schmidt także) nie płaci już na państwo, a wszystko, co zarobi, pozostaje dla niego. To oczywiście tylko pewien symbol, bo podatki płaci się zawsze, czego przykładem jest przede wszystkim VAT. Także przy ocenie tego dnia
     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze