Zamrozić reformę

numer 1837 - 27.09.2017Opinie

Nie wierzę w osiągnięcie kompromisu w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości. Z tego, co proponuje pan prezydent, wynika, że oczekiwałby długiej dyskusji na temat reform Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Debata będzie z pewnością tak długa, że kumulacja prac nad reformą przypadnie w przyszłym, wyborczym, roku. Zamieszanie tuż przed wyborami samorządowymi nie jest wskazane, biorąc pod uwagę, że to właśnie sądy nadzorują cały proces wyborczy. Dlatego reformę należy niestety odłożyć do wyborów parlamentarnych. Oczywiście to trudna decyzja dla obozu rządzącego, bo społeczeństwo od lat czeka, aż coś drgnie w stanie sędziowskim. Reformę popiera ok. 80 proc. Polaków, a PiS i tak ma przewagę nad innymi formacjami politycznymi, bo próbował chociaż wzruszyć układziki w III władzy. Reszta w tej materii ma na sumieniu albo grzech zaniechania, albo obronę istniejącego stanu rzeczy. Oczywiście niezadowoleni wyborcy będą pytali i nadal skarżyli się na niedziałający wymiar sprawiedliwości. Wtedy można z uśmiechem na ustach wysłać wszystkich do Dudapomocy. Urzędnicy pana prezydenta z pewnością chętnie wytłumaczą, jak wielką wartość ma trwanie KRS i SN w niezmienionej postaci.


Autor: Jacek Liziniewicz













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama