Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ofiary sowieckich represji pozbawiane pra

Dodano: 23/10/2017 - numer 1859 - 23.10.2017

PRAWO \ Dzieci represjonowanych w okresie stalinizmu rodziców od lat nie mogą uzyskać odszkodowania za prześladowania swoich najbliższych krewnych. Teraz do gry wchodzi Prokuratura Krajowa, która żąda skorygowania rażących wyroków sądów blokujących drogę do przywrócenia sprawiedliwości.
Prokuratura Krajowa złożyła kasację do Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 2010 r., który oddalił wniosek Stefanii B. i Janiny P. To córki Franciszki i Stanisława T., którzy padli ofiarą sowieckiego aparatu represji. Jak wskazuje Prokuratura Krajowa, wyrok szczecińskiego sądu apelacyjnego, krzywdzący krewnych ofiar represji, utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenie z 2009 r. Sądu Okręgowego w Koszalinie.
Małżeństwo T. zostało w 1951 r. skazane na zesłanie do sowieckich łagrów. Taki był wyrok Wojennego Trybunału Wojsk MSW Okręgu Grodno. Skazanie pary nastąpiło wtedy w związku z wcześniejszą działalnością niepodległościową, jaką para małżonków prowadziła jeszcze przed 1946 r. Sowiecki trybunał z kodeksu karnego Białoruskiej SSR skazał Franciszkę T. i Stanisława T. na kary po 25 lat pozbawienia wolności w łagrach, odebrania wszelkich praw obywatelskich na pięć lat oraz konfiskatę mienia. Za bezpośredni powód podano czyn dokonywany przez małżonków w latach 40. i 50. we wsi Hoża, gdzie skazani nawiązali „przestępczą więź z członkami polskiej podziemnej nacjonalistycznej organizacji Armia Krajowa” i podtrzymywali te kontakty do marca 1951 r.
Prokuratura Krajowa zaskarżyła wyrok SA w całości i na korzyść wnioskodawczyń. Prokuratorzy uznali, że wyrok został wydany z rażącym naruszeniem prawa procesowego. PK wskazała, że szczeciński sąd odwoławczy zaniechał przeprowadzenia weryfikacji ustaleń sądu I instancji. SA nie zrewidował błędnej, zdaniem prokuratury, tezy SO, jakoby skazanie w 1951 r. Franciszki i Stanisława T. nie obejmowało ich działalności niepodległościowej przed 1946 r. i nie miało z nią żadnego związku. A jednocześnie sąd rozpoznał bezsporne okoliczności sprawy, z których wynika, że Stanisław i Franciszka T. od 1943 r. do chwili zatrzymania w 1951 r., udzielali pomocy ukrywającym się w pobliskim lesie żołnierzom AK, głównie przez zaopatrywanie ich w żywność i odzież. Nie kwestionowano też, że T. działali w ten sposób na rzecz niepodległego bytu polskiego państwa. Sąd uznał jednak, że nie ma przesłanek, by uznać to za powód do zadośćuczynienia i odszkodowania.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze