​Kamienica wraca do Warszawy

numer 1892 - 02.12.2017Polska



PRAWO Decyzja w sprawie Nabielaka 9 uchylona – ogłosiła w piątek Komisja weryfikacyjna. Nałożyła ona na właściciela nieruchomości Marka Mossakowskiego obowiązek zwrotu miastu blisko 3 mln zł.

Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję reprywatyzacyjną wydaną w 2006 r. w sprawie kamienicy przy ul. Nabielaka, w której mieszkała m.in. zamordowana Jolanta Brzeska – działająca przeciwko dzikiej reprywatyzacji. Komisja nałożyła też obowiązek zwrócenia miastu ponad 2,9 mln zł przez Marka Mossakowskiego, który w 2006 r. w sposób bezprawny przejął nieruchomość. Mossakowski to jeden z najbardziej znanych „kolekcjonerów” warszawskich gruntów i nieruchomości, którego działalność jako kolekcjonera roszczeń bada obecnie Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.

– Prawa i roszczenia do części nieruchomości wycenianej dziś na 3,5 mln zł Marek Mossakowski nabył za 1500 zł, działając w złej wierze – informował przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

Jaki dodał, że odmowę ustanowienia prawa użytkowania wieczystego uzasadniał przede wszystkim stopień wojennych zniszczeń kamienicy (69 proc.). Minister Jaki zaznaczył, że nieruchomość miała prawowitych spadkobierców. „Wiele wskazuje na to, że po tym spadkobiercy, który zmarł w 1946 r., powinien dziedziczyć skarb państwa, ale nie sprawdzono tego, ani nie zbadano kręgu spadkobierców” – zaznaczył Jaki.

Komisja stwierdziła, że w sprawie Nabielaka 9 szkodę ponieśli: miasto stołeczne Warszawa, skarb państwa, lokatorzy, właściciele wyodrębnionych lokali, wspólnota mieszkaniowa i spadkobiercy pierwotnych właścicieli nieruchomości.

Przeszłość Marka Mossakowskiego z okresu PRL‑u ujawniła w „Gazecie Polskiej” Dorota Kania. Jak ustaliła dziennikarka, w latach 80. Mossakowski był szefem świetnie prosperującej firmy polonijnej i utrzymywał bliskie kontakty z ludźmi służb specjalnych PRL‑u. Dziadek Mossakowskiego, znany literat Michał Rusinek, w powojennej komunistycznej Polsce został dyrektorem Departamentu Kadr Ministerstwa Kultury i Sztuki. Ojciec kolekcjonera roszczeń Zygmunt Mossakowski i on sam w PRL‑u byli obiektami zainteresowania kontrwywiadu wojskowego – Wojskowej Służby Wewnętrznej. W IPN-ie zachowały się jedynie zapisy ewidencyjne, a same akta zostały zniszczone w 1990 r.

Marek Mossakowski w latach 80. był szefem firmy polonijnej i był w bliskich kontaktach z ludźmi służb specjalnych PRL‑u.

 



Autor: Maciej Marosz