Budka do pierogów

Wiem, wiem. Są ciekawsze tematy przed świętami niż Borys Budka. Karp pływa w wannie i czeka na naturalną śmierć od obucha. Trzeba znaleźć stojak na choinkę i rozsupłać lampki. Wszystko zajmuje mnóstwo czasu, więc nie ma się co przejmować liderem opozycji. I to tym bardziej, że ta zamierza nadal kopiować własne błędy. Borys Budka zapowiedział, że zrobi wszystko, aby znów były wspólne listy − od ofiary do oprawcy. O ile jeszcze taktykę tę można było zrozumieć, gdy stosował ją Grzegorz Schetyna, kiedy PO znajdowała się w największym kryzysie w historii – to jednak teraz kompletnie nie rozumiem, w co gra pan Budka. Jego partia jest ciągle największą planetą w opozycyjnym układzie, aby taką pozostać, powinna cały czas pokazywać swoją wyższość nad innymi maluchami. Tym zdobywa się moc

     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze