Strategia rezygnacji z polskiej podmiotowości

Nawet nie chcę sobie wyobrażać jazgotu, jaki zapanowałby wśród liberałów, gdyby niedawny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podejmował w rosyjskich sprawach decyzje podobne do tych, jakie dziś podejmuje Joe Biden. Choćby w kwestii gazociągu Nord Stream 2. Mielibyśmy do czynienia z festiwalem nieustannych oskarżeń i triumfalnego wołania, że Donald Trump w końcu „zrzucił maskę” i objawił się w pełni jako przyjaciel Władimira Putina. Dziś, gdy obecny przywódca Stanów Zjednoczonych, polityk demokratów, wyłącza kolejne bezpieczniki w relacjach USA–Rosja, nie słyszymy po liberalnej stronie żadnych lamentów. I to z dość jasnych przyczyn: dla nich to wszystko jest w porządku, nie tylko dlatego że uderza w 

     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze