Etyka dziennikarska

Dziwny twór o nazwie „etyka dziennikarska” de facto zakończył swój żywot w 2010 r. Okazało się, że zasady, jakie obowiązują wśród polskich dziennikarzy, są nic niewarte, skoro pozwalają zrezygnować z dochodzenia prawdy o śmierci prezydenta. A nawet dają przyzwolenie na urządzanie nagonki na tych, którzy wbrew środowisku to robią. W praktyce w myśl owej etyki wątpliwe moralnie było spotykanie się z politykiem na urodzinach, ale tuszowanie zbrodni było postawą zasługującą na nagrody. To się nie wzięło znikąd, wcześniej pisano wiele o tym, jak nieetyczne jest ujawnianie przeszłości komunistycznych agentów. Wszystko to przypomniało mi się, gdy po urodzinach u Roberta Mazurka w roli speca od etyki wystąpił Donald Tusk, apelując o 

     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze