Jak prawica przechwyciła lewicę

Włochy \ Politycy prawicowi artykułują dziś interesy klasy robotniczej

numer 2044 - 07.06.2018Publicystyka

Niemal wszystkie triumfujące w ostatnim czasie ugrupowania i środowiska prawicowe odwołują się do tradycyjnych tematów i postulatów lewicy. PiS nie jest tu żadnym wyjątkiem, a tworzące włoski rząd Liga Północna i Ruch Pięciu Gwiazd są tego kolejnym przykładem.

Nowy rząd we Włoszech to kolejny przykład tego, że w ostatnich czasach na zachodniej scenie politycznej prawica zbiera niemal wszystko. Co więcej, z całej plejady włoskich organizacji politycznych rząd nad Tybrem stworzą akurat dwa ugrupowania uważane za szczególnie populistyczne i eurosceptyczne: prawicowa Liga Północna oraz trudny do zaszufladkowania Ruch Pięciu Gwiazd. A w rządzie kierowanym przez prof. Giuseppego Contego ministrem ds. europejskich zostanie Paolo Savona, który – mówiąc bardzo delikatnie – nie przepada za strefą euro. I najchętniej wyprowadziłby z niej Włochy.

Lewicę zajęły rozkosze ziemskie

Dla liberalnych komentatorów to spełnienie koszmarów sennych i dowód na to, że społeczeństwa zachodnie stają się coraz bardziej ksenofobiczne i radykalne. „Młodzi brunatnieją” – jak napisała kilka tygodni temu „Polityka”, analizując wybory młodych Polaków. To oczywiście nic dziwnego, dla liberałów zwycięstwo strony wobec nich opozycyjnej oznacza triumf sił zła, skręcanie świata i historii w stronę piekielnych czeluści oraz dojście do głosu drzemiących w człowieku mrocznych zwierzęcych instynktów.

Jednak wbrew fobiom liberałów wspólny mianownik zwyciężających na Zachodzie ugrupowań prawicowych jest zupełnie inny. Te czasem niezwykle różniące się od siebie środowiska łączy wcale nie pakt z diabłem albo wydobywanie na światło dzienne morderczych instynktów, lecz... wejście w buty starej lewicy. Każde z triumfujących prawicowych ugrupowań w świecie Zachodu w ostatnim czasie sprawnie wykorzystuje przynajmniej część haseł, idei i metod, które do tej pory były zarezerwowane dla tradycyjnej lewicy. A mogły je zacząć wykorzystywać dlatego, że lewica głównego nurtu je zwyczajnie porzuciła. Bo zajęła się przyjemniejszymi i bliższymi dla jej współczesnych działaczy kwestiami. Tajemnicą sukcesu prawicy jest więc zgarnięcie pozostawionych przez lewicę tematów, które są szczególnie istotne dla szerokich mas elektoratu.

Antyglobalizm dosięgł prezydenta USA

Sprzeciw wobec globalizacji i wskazywanie zagrożeń z niej płynących były do niedawna domeną lewicy. Antyglobalista to przecież niemal synonim lewaka. Oczywiście prawicowy sprzeciw wobec procesu globalizacji oraz ideologii globalizmu jest nieco inny. Przede wszystkim jest bardziej podszyty narracją suwerennościową, podkreśla wagę państwa narodowego i wspólnej tożsamości.

Jednak, podobnie jak niegdyś na lewicy, obecny prawicowy sprzeciw wobec globalizmu argumentowany jest przede wszystkim kwestiami ekonomicznymi. W krajach zamożnych podkreśla się zjawisko wyprowadzania miejsc pracy za granicę. W krajach doganiających zaś – przewagi kapitałowe koncernów zagranicznych, które przejmują krajowe rynki. Argumenty w różnych krajach mogą być różne, lecz wszędzie antyglobalistyczna prawica wskazuje, że globalizacja prowadzi do maksymalizacji zysków korporacji kosztem dobrobytu społeczeństw.

Światowym liderem prawicowych antyglobalistów jest Donald Trump. Wycofał Stany Zjednoczone z transpacyficznej umowy handlowej oraz nałożył cła na stal i aluminium. Jego niechętna postawa była też gwoździem do trumny dla TTIP, czyli umowy handlowej USA–UE, którą ostro krytykowała również alternatywna lewica. Na Węgrzech Viktor Orbán zamknął węgierskie biuro Międzynarodowego Funduszu Walutowego, cofnął reformę prywatyzacji systemu emerytalnego oraz znacjonalizował część sektora bankowego pozostającego w rękach kapitału zagranicznego.

Nowa prawicowa koalicja rządowa we Włoszech jest zaś szczególnie niechętna wspólnej walucie, której istnienie jest także elementem postępującej integracji gospodarczej na świecie. A kształt strefy euro najcelniej przecież punktowali lewicowi ekonomiści, tacy jak Janis Warufakis czy Joseph Stiglitz. Teraz prawicowcy z Ligi Północnej postulują porzucenie przez Włochy euro, a Ruch Pięciu Gwiazd jeszcze jakiś czas temu proponował referendum w tej sprawie



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Wójcik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama