Nieskuteczne wykonywanie społecznej woli

Wciąż mam w pamięci dzień 30 listopada 2017 r., gdy radni Warszawy przegłosowali wbrew mieszkańcom Śródmieścia Południowego plan zagospodarowania przestrzennego rejonu ul. Poznańskiej. „Już nas nie reprezentujecie, reprezentujecie tylko siebie!” – krzyczała oburzona kobieta stojąca przy drzwiach sali obrad. Trudno było odmówić jej racji. Nie da się też nie zauważyć, że w Polsce, od momentu okrzepnięcia przemian ustrojowych, realizowana jest zasada, w myśl której demokracja kończy się przy urnie wyborczej. „Wybieracie nas, a później my prowadzimy własną politykę, która nie musi być zgodna z waszą wolą” – komunikuje nam poprzez swoje zachowania znaczna część radnych i niektórzy politycy samorządowi. Podobna zasada dotyczy konsultacji społecznych, o których wiele się mówi, choć w praktyce są
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze