Prokuratura chce przedłużyć areszt Gawłowskiemu

Afera melioracyjna \ 11 lipca odbędzie się posiedzenie w szczecińskim sądzie w sprawie przedłużenia aresztu dla posła Stanisława Gawłowskego. Prokuratura chce, aby zawieszony sekretarz generalny PO spędził w areszcie kolejne trzy miesiące.
Poseł Gawłowski został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego 13 kwietnia. Dwa dni później Sąd Rejonowy w Szczecinie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Powodem była obawa mataczenia. „Prokuratura w toku postępowania dotyczącego tzw. afery melioracyjnej konsekwentnie stoi na stanowisku, że tylko zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec posła Stanisława G. zabezpieczy prawidłowy tok tego postępowania” – wyjaśnia „Codziennej” prokurator Arkadiusz Jaraszek.
Mecenas Rafał Wiechecki, jeden z obrońców posła Gawłowskiego, uważa, że taki środek zapobiegawczy jest nieuzasadniony. – Naszym zdaniem, czyli wszystkich obrońców, zarzuty są bezpodstawne – mówi Wiechecki. – W związku z tym myślimy, że areszt nie będzie przedłużony. Sąd oceni materiały dowodowe, które są zebrane, a w szczególności z okresu od zastosowania tymczasowego aresztu do złożenia ponownego wniosku.
Dotychczas zażalenia i argumentacja obrońców posła Gawłowskiego nie przekonały ani Sądu Rejonowego w Szczecinie, ani sądu okręgowego, który rozpatrywał zażalenia obrońców zawieszonego sekretarza generalnego PO.
Poseł Gawłowski po zatrzymaniu usłyszał pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Już po zatrzymaniu parlamentarzysty Prokuratura Krajowa zgromadziła materiał dowodowy, który pozwolił na sformułowanie kolejnych dwóch zarzutów – prania brudnych pieniędzy, a także przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 302 tys. zł. Chodzi o przyjęcie łapówki w wysokości 100 tys. zł oraz apartamentu na chorwackiej wyspie Brač od biznesmena Bogdana K., który także przebywa w areszcie. Według prokuratury poseł Gawłowski miał przyjąć te korzyści majątkowe w zamian za pomoc firmie Bogdana K. w wygraniu przetargów w zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych.
Zarzut prania brudnych pieniędzy ma być przedstawiony Gawłowskiemu w związku z tym, że próbował uwiarygodnić fikcyjny zakup apartamentu w Chorwacji, który w rzeczywistości był – zdaniem śledczych – łapówką.
 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze