Donald Trump kontra Jerome Powell

WALUTY \ W poniedziałek prezydent Trump skrytykował działania zarządu Fedu. Dolar tracił, euro zyskiwało. Wczoraj europejska waluta utrzymała wzrostowy kierunek, podobnie jak funt czy złoty. Turecka lira znowu znalazła się na minusie.
Czy Donald Trump ma wpływ na rynek walutowy? Zdecydowanie tak. W poniedziałek oświadczył, że nie zgadza się z decyzjami zarządu Fedu ws. podwyżek stóp procentowych – i jakby w odpowiedzi dolar wyraźnie osłabł, zamykając dzień stratą do euro na poziomie 0,45 proc. Spadki zanotował także do funta i jena. W opinii prezydenta USA postawa władz tureckich także jest trudna do zrozumienia. A tamtejsza lira? W poniedziałek dolar znowu się umocnił i za USD płacono ponad 6 lir. Jednak wtorkowy poranek nie generował już tak znaczącej zmiany, a turecka waluta poruszała się w trendzie horyzontalnym. Wtorek to jednak początek kilkudniowej przerwy w notowaniach nad Bosforem i być może giełdowy spokój udzielił się także walucie.
Złoty poprawił swój odczyt także w poniedziałek, kontynuując rozpoczęte 15 sierpnia umocnienie. Od tego momentu kurs dolara spadł o prawie 10 groszy, a wczorajszy poranny odczyt to obniżka USD/PLN o prawie 0,5 proc. Euro i funt pozostawały mocne, co wyraźnie wskazywało, że sugestia z USA podziałała na rynek, przedłużając rozpoczęte w ubiegłą środę umocnienie europejskiej waluty. Na tyle skutecznie, iż wczoraj po godz. 8 za euro płacono 1,152 USD, czyli o prawie 200 pipsów więcej niż sześć dni wcześniej.
Także frank notował umocnienie, a jego kurs był najwyższy od prawie trzech tygodni. Osłabienie dolara trwało nawet w Azji – CNY zyskiwał 0,15 proc., a dwa razy tyle koreański won. Wzrosty notowano także na antypodach, ale tu część ekspertów zwracała uwagę na większe znaczenie wygranej Malcolma Turnbulla w walce o fotel lidera australijskiej Partii Liberalnej niż wpływ protokołu Banku Rezerw Australii.
O godz. 10, gdy parkiety giełdowe zachowywały się stabilnie, czołowa para rynku zyskiwała 0,2 proc., tracąc od godz. 8 prawie 20 pipsów. Frank był coraz mocniejszy – zyskiwał od godz. 8 i od publikacji słabszych, niż zakładano, danych o handlu zagranicznym, by o godz. 10 zwyżkować nad USD aż o 0,45 proc.
Także funt korzystał z dobrodziejstwa, jakie inwestorom zafundował prezydent USA. Waluta brytyjska w oczekiwaniu na wskaźnik zamówień w krajowej gospodarce zyskiwała 0,2 proc., utrzymując od rana kurs powyżej 1,28 USD. To o prawie 1,5 centa więcej niż przed tygodniem, ale warto pamiętać, że w kwietniu kurs funta przekraczał 1,43 dol.
O tym, że rubel nie reaguje tak samo jak inne waluty, wiadomo nie od dziś. Wczoraj, gdy euro czy złoty notowały wzrosty przekraczające 0,3 proc., waluta rosyjska zyskiwała jedynie symbolicznie – 0,6 proc. A początek notowań był dla niej zdecydowanie trudniejszy, bo jeszcze o godz. 10 rubel był na minusie.
Wyjątkowo dobrze w oczekiwaniu na przewidywaną decyzję Narodowego Banku Węgier w zakresie stóp procentowych (0,9 proc.) spisywał się forint. Był na wynoszącym ponad 0,5 proc. plusie do dolara, a dodatni odczyt zachował także do euro i franka.
Indeks dolara amerykańskiego pokazujący pozycję USD względem sześciu głównych walut tracił wczoraj przed południem 0,3 proc. i wynosił nieznacznie powyżej 95 pkt. Jednak jeszcze w kwietniu jego wartość była o ponad 6 pkt niższa. A to najlepszy dowód na to, jak mocny był dolar w ostatnim czasie.
W południe, gdy podano dane sprzedażowe z Wysp, funt pozostał dość stabilny, notując wzrost na poziomie 0,2 proc. Turecka lira, która coraz mniej zajmuje inwestorów, nie utrzymała porannego optymizmu i traciła do słabszego wczoraj USD prawie 0,9 proc. Po ostatnich zawirowaniach było to jednak stosunkowo niewielką zmianą.
Złoty po południu zyskiwał 0,3 proc. względem USD, tracąc jedynie symbolicznie do franka. Spojrzenie na wykres wyraźnie pokazuje, że nasza waluta porusza się już spokojniej niż jeszcze tydzień temu.
A euro? Nie przyspieszyło, ale pozostało na tyle mocne, że para EUR/USD kosztowała najwięcej od 10 dni.
 
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze